Sport.pl

Conte, Toniutti, Achrem. Drużyna stycznia w PlusLidze [FOTO]

Choć w porównaniu do innych miesięcy, w styczniu PlusLiga nie grała tak wiele, to kilku zawodników zdążyło pokazać się z dobrej strony. Byli liderami swoich zespołów, które nowy rok rozpoczęły od zwycięstw. Kto trafił do drużyny stycznia według Sport.pl?
Zaksa wygrała w Kielcach bez większych problemów Zaksa wygrała w Kielcach bez większych problemów PAWEŁ MAŁECKI

Rozgrywający: Benjamin Toniutti

Francuski rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie ma praktycznie konkurencji na tej pozycji i to nie tylko w swoim klubie, ale w całej lidze. Od początku sezonu zachwyca swoją grą, a jego zespół kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Toniutti gra nie tylko skutecznie, ale także widowiskowo, porywając rzesze kibiców. W zamian za to raz za razem dostaje statuetki dla najlepszego gracza spotkania.

Zaczął na początku sezonu, później pozwolił pokazać się nieco kolegom, ale w styczniu znów dołożył kilka do kolekcji. W sumie ma ich już siedem, połowę wyróżnień, które w tym sezonie dostała ZAKSA.

MKS Będzin - Jastrzębski Węgiel 2:3 MKS Będzin - Jastrzębski Węgiel 2:3 GRZEGORZ CELEJEWSKI

Atakujący: Maciej Muzaj

Po kilku sezonach spędzonych na ławce w Bełchatowie, po kontuzji i długiej rehabilitacji, Muzaj wreszcie pokazuje ogromny potencjał i zaczyna spełniać pokładane w nim nadzieje. W mocno odmienionym Jastrzębskim Węglu stał się jedną z pierwszoplanowych postaci, a na pewno już liderem w ataku. W decydujących momentach nie zawodzi także w polu zagrywki i między innymi dzięki niemu jastrzębianie są na piątym miejscu w tabeli, choć mało kto się spodziewał ich walki w górnej części tabeli.

Jastrzębski Węgiel znakomicie jednak rozpoczął 2016 rok, w czym ogromna zasługa Muzaja.

Facundo Conte, najlepszy zawodnik meczu PGE Skry z Cerradem Czarnymi Radom Facundo Conte, najlepszy zawodnik meczu PGE Skry z Cerradem Czarnymi Radom MAŁGORZATA KUJAWKA

Przyjmujący: Facundo Conte

Obecnie chyba najjaśniejsza postać PGE Skry Bełchatów, która po zatruciu niemal całej drużyny nie może dojść do siebie. Bełchatowianie potracili już sporo punktów i niemal całą przewagę nad Asseco Resovią, a gdyby nie Conte i jego dobra gra, dorobek punktowy Skry w styczniu mógłby być zdecydowanie mniejszy.

To na nim skupiła się cała odpowiedzialność za grę na lewym skrzydle w momencie, gdy z powodu kontuzji sezon zakończył Michał Winiarski. I Argentyńczyk dobrze wywiązuje się ze swojego zadania.

Asseco Resovia Rzeszów - AZS Częstochowa Asseco Resovia Rzeszów - AZS Częstochowa JERZY CHABA

Przyjmujący: Olieg Achrem

Na powrót do najwyższej formy czekali kibice nie tylko w Rzeszowie. Czekał też sam Achrem, który w kwietniu 2014 roku doznał poważnej kontuzji zerwania więzadeł w kolanie. Wielu sportowców po takich urazach nie wraca do gry, wielu wraca, ale już nie do formy jak kiedyś. Kapitanowi Asseco Resovii zajęło to sporo czasu, ale Achrem znów zachwyca kibiców mistrzów Polski.

Jesienią wrócił do wyjściowego składu ''pasiaków'', trochę z konieczności. Szansę wykorzystał znakomicie, a po świątecznej przerwie znów stał się liderem swojego zespołu, znów otrzymywał nagrody dla najlepszego gracza meczu. Wróciła dynamika w ataku i w zagrywce, a Asseco Resovia zaczęła wracać na właściwe tory.

Środkowy: Wojciech Grzyb

Wiele razy pisano już o Wojtku Grzybie, że jest jak wino, im starszy tym lepszy. Ale z kolejnymi miesiącami, kolejnymi meczami, środkowy Lotosu Trefla Gdańsk udowadnia prawdziwość tej tezy. Rzadko zdarza się, by środkowy bloku był liderem swojego zespołu, a Grzyb w ostatnich meczach tak właśnie się spisywał. Przekonali się o tym nie tylko rywale w PlusLidze, ale także włoska Modena w Lidze Mistrzów, z bajecznym Francuzem Earvinem N`Gapethem na czele.

Środkowy: Dmytro Paszycki

Wielu kibiców pamięta doskonały poprzedni sezon Paszyckiego w Lubinie, ale tak samo wielu trudne początki w Rzeszowie, gdzie Ukrainiec wydawał się mocno zagubiony, jakby nie wytrzymywał presji i stawki, o którą gra się w Asseco Resovii. W sumie nic dziwnego, bo dla niego to pierwszy sezon, gdy walczy o medale.

Teraz jednak wrócił już ten Dima, który zachwycał grą w Cuprum, który w debiucie w PlusLidze stał się królem bloków. W Rzeszowie znów zaczął rządzić na siatce i pnie się w górę tabeli najlepiej blokujących naszej ligi.

Zaksa wygrała w Kielcach bez większych problemów Zaksa wygrała w Kielcach bez większych problemów PAWEŁ MAŁECKI

Libero: Paweł Zatorski

Taki zawodnik w defensywie to prawdziwy skarb. Przekonała się o tym PGE Skra Bełchatów, gdy wypuściła go do ZAKSY, a teraz w Kędzierzynie-Koźlu zbierają żniwa jego dobrej gry. ZAKSA wygrywa jak chce, Francuz Toniutti rozgrywa znakomicie, ale ma też ułatwione zadanie, dzięki dobremu przyjęciu, które zapewnia właśnie m.in. Zatorski. Do tego dochodzą jeszcze ważne piłki podbite w obronie i w efekcie kędzierzynianie zdominowali jak na razie PlusLigę.

Więcej o: