PlusLiga. Resovia - nowa, lepsza Skra

Od 2005 do 2011 roku siedem tytułów mistrza Polski z rzędu zdobyła Skra Bełchatów. Cztery ostatnie lata to dominacja trzykrotnie złotej i raz srebrnej Resovii. - Cieszę się, że tego doczekałem. Sovia już jest drugą Skrą, a czuję, że po transferach takich zawodników jak Kurek jeszcze ją przebije - mówi jedna z legend Resovii, Stanisław Gościniak. - Cel jest jasny, w Rzeszowie budują zespół na wygranie Ligi Mistrzów - ocenia menedżer siatkarski Jakub Malke.
Trzy tygodnie temu Resovia rozegrała swój ostatni mecz w sezonie 2014/2015. Po pokonaniu Lotosu Trefla Gdańsk w walce o mistrzostwo PlusLigi zawodnicy rozjechali się na krótkie urlopy i na zgrupowania reprezentacji swoich krajów. A szefowie błyskawicznie sfinalizowali transfery na następne rozgrywki.

Kurek, Wojtaszek, Paszycki - znaki jakości

W miejsce Marko Ivovicia, który zdecydował się przenieść do Biełogoria Biełgorod, zakontraktowano Bartosza Kurka. Nikt nie płacze też po Rafale Buszku (chcąc być zawodnikiem pierwszej "szóstki", skorzystał z oferty Zaksy Kędzierzyn-Koźle) i Paulu Lotmanie. Do Rzeszowa wraca bowiem bodaj najbardziej utalentowany zawodnik naszej kadry juniorskiej, Aleksander Śliwka, a na przyjęciu do dyspozycji Andrzeja Kowala są przecież jeszcze Olieg Achrem i Nikołaj Penczew, z którym przedłużono umowę. Ponadto w obronie dużym wzmocnieniem powinien być Damian Wojtaszek. Libero znany dotąd z Jastrzębskiego Węgla, ma pomóc Krzysztofowi Ignaczakowi. Współpracować tej dwójce będzie o tyle łatwiej, że od jesieni w ligowych meczach do dyspozycji trenerów ma być zawsze 14 zawodników, a szkoleniowcy będą mogli korzystać z dwóch libero.

- Nie zapominajmy, że na jakości bardzo zyskał też rzeszowski środek - mówi Jakub Malke. Menedżer wielu czołowych postaci polskiej siatkówki, m.in. Stephane'a Antigi, Andrei Anastasiego, Mateusza Miki i Fabiana Drzyzgi). Tu Russella Holmesa zastąpi Dmytro Paszycki, który rozegrał świetny sezon w barwach Cuprum Lublin. Ukrainiec był zdecydowanie najlepszym blokującym PlusLigi - zdobył w tym elemencie 116 punktów, a drugi Piotr Nowakowski - 83. - Te dwa nazwiska robią wielkie wrażenie. Resovia ma dwóch z trzech najlepszych środkowych ligi - nie ma wątpliwości Malke.

Bartman tak, Łasko nie

Menedżer wykazuje, że każdą pozycję mistrz Polski ma obsadzoną rzeczywiście mistrzowsko. Na rozegraniu rządzi zdecydowanie najlepszy w kraju Fabian Drzyzga, a pomaga mu doświadczony Lukas Tichacek. Środek, przyjęcie i libero już chwaliliśmy, zostaje kwestia ataku. W nim bryluje Jochen Schoeps. Niemiec jest w zgodnej opinii fachowców najlepszym zawodnikiem PlusLigi. Ale w nowym sezonie już nie pomoże mu Dawid Konarski. Teoretycznie mógłby to zrobić Kurek, który jako atakujący ma grać w reprezentacji Polski. Ale w Resovii ma grać na przyjęciu, bo po pierwsze, tam jest potrzebny, a po drugie, trudno byłoby trzymać na ławce rezerwowych albo jego, albo Schoepsa.

Dwa lata temu po walce, ale i dobrej współpracy z Niemcem, z Rzeszowa odszedł Zbigniew Bartman, który teraz może do klubu wrócić. - W Resovii na każdej pozycji wszystko gra, jedynie znak zapytania jest o zdrowie i formę Achrema. On w normalnej dyspozycji jest wielkim wzmocnieniem, ale na pewno warto się zabezpieczyć - mówi Malke. I tłumaczy, dlaczego Bartman, którego jest agentem, to dobry kandydat. - Jest zawodnikiem uniwersalnym, który może zagrać zarówno na przyjęciu, jak i na ataku. Nie będę mówił, czy rozmowy są zaawansowane, ale zainteresowanie ze strony klubu jest - przyznaje.

"Przegląd Sportowy" twierdzi, że z Jastrzębia do Rzeszowa przenieść może się też Michał Łasko. - Widziałem się z synem w niedzielę, na chrzcie mojej wnuczki i nic na temat Resovii mi nie mówił. Dla mnie, jako kibica, byłby to ciekawy ruch, ale gdyby coś było na rzeczy, wiedziałbym o tym - ucina Lech Łasko, mistrz olimpijski z 1976 roku.

Marka jak Barcelona

O tym, że w Resovii chciałby zagrać teraz prawie każdy siatkarz, przekonany jest Stanisław Gościniak, który w latach 70. ubiegłego wieku zdobył z nią m.in. cztery mistrzostwa Polski i klubowe wicemistrzostwo świata. - Klub dysponuje bardzo dobrymi warunkami finansowymi, za co chwała sponsorom. Zawodnicy wiedzą, że to marka. Każdy wie, że w Rzeszowie jest szansa pokazać się na świecie. Jak dostaje ofertę, to czuje, że nie można odmówić, bo taka szansa może się już nie powtórzyć. To działa na tej samej zasadzie, jak w piłce, w przypadku Barcelony i innych wielkich - mówi rozgrywający złotej kadry Huberta Wagnera.

Do Barcelony Resovii oczywiście jeszcze daleko, choć w bieżącym sezonie, jak Duma Katalonii, dotarła do finału Ligi Mistrzów. Czy za rok będzie w stanie doskoczyć jeszcze wyżej, wygrać rozgrywki?

- Zbrojenie jest ostre, naprawdę robi wrażenie. Bardzo się cieszę, że Resovia kontynuuje politykę długiej ławki, która przyniosła jej sukces. W ubiegłym sezonie nikt inny w PlusLidze nie miał takiej drużyny, w której słabsze momenty można było zażegnać bez trudu, wystawiając zmienników. Dzięki temu zespół Andrzeja Kowala łatwo zdobył mistrzostwo i zaszedł tak daleko w Lidze Mistrzów. Życzę Resovii kolejnego kroku, zdobycie Pucharu Europy jest realne - ocenia Tomasz Wójtowicz, który takie trofeum wywalczył w barwach włoskiej Parmy.

Na to samo zwraca uwagę Gościniak. - Przy szerokiej, mocnej kadrze, można sobie pozwolić na kontuzje. Parę ładnych lat temu tak było w Skrze i w kraju nie było na nią mocnych - mówi. - Resovia może ją jeszcze przebić. Walki o mistrzostwo praktycznie już nie było, a po transferach takich zawodników jak Kurek poważnym wyzwaniem będzie Liga Mistrzów - dodaje.

Przekonany o panowaniu Resovii jest też Malke, ale on spokojnie podchodzi do chęci zawojowania Europy. - Absolutnie zanosi się na krajową dominację. Szczególnie ze Zbyszkiem to będzie murowany faworyt ligi i wszystko poniżej złota byłoby wielkim rozczarowaniem - mówi. - Ale jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, to na razie wiemy tylko, jak mocny będzie broniący tytułu Zenit Kazań, a nie wiemy choćby, jak kadrowo będą wyglądały kluby z Włoch. To jeszcze nie moment, żeby oceniać szanse. Poza tym przykład typowanego ostatnio do finału Halkbanku Ankara pokazuje, jak plany może zepsuć pechowe losowanie [Turcy w drugiej rundzie play-off przegrali dwumecz z Zenitem] - dodaje. - Natomiast cel rzeczywiście jest jasny. W Rzeszowie budują zespół na wygranie Ligi Mistrzów. Resovia chce się piąć i na to pracuje - kończy Malke.



Zadyma w Petersburgu, dzika radość w Guimaraes i środkowe palce w Hamburgu [ZDJĘCIA]


Zdjęcie ADIDAS RĘKAWICE BRAMKARSKIE PREDATOR JR G84105 Zdjęcie REUSCH BLUZA REBEL Zdjęcie SPOKEY Piłka nożna 80617
ADIDAS RĘKAWICE BRAMKARSKIE... REUSCH BLUZA REBEL SPOKEY Piłka nożna 80617
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Czy Resovia zdominuje PlusLigę jak dawniej Skra?