Sport.pl

Developres pokazał charakter. Zwycięstwo w Bydgoszczy

Zwycięstwem Developresu SkyRes Rzeszów 3:1 zakończył się pierwszy mecz z Pałacem Bydgoszcz. Rzeszowiankom brawa należą się szczególnie za czwartego seta, w którym odrobiły aż jedenastopunktową stratę.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Do Bydgoszczy jedziemy po zwycięstwo - zapowiadały siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów. Zespół prowadzony przez trenera Jacka Skroka rozpoczął w niedzielę walkę o miejsca 9-12. Na początek zmierzył się w pierwszym meczu z Pałacem, z którym w sezonie zasadniczym wygrał w Rzeszowie 3:2, a w Bydgoszczy przegrał 1:3.

Tym razem Developres przełamał Pałac w hali Łuczniczka. Łatwo nie miał, bo długimi momentami musiał gonić wynik. Przyjezdne pokazały jednak charakter. Szczególnie w trzecim i czwartym secie, gdzie bardzo dobrze zagrały w końcówkach.

Zanim jednak do nich doszło rzeszowianki musiały odrobić straty po przegranej do 23 pierwszej partii. Porażka w premierowej odsłonie rozzłościła rzeszowianki. W drugim secie Developres zagrał zdecydowanie lepiej. Wykorzystał słabą postawę w przyjęciu rywalek (32 procent) i szybko zbudował sobie przewagę. Od stanu 8:8 inicjatywę na boisku przejęły przyjezdne. Skuteczny serwis, z którym nie mogły prowadzić sobie gospodynie sprawił, Developres odskoczył na pięć oczek (17:12). Za chwilę przewaga wzrosła do ośmiu punktów. Tym razem dzięki dobrej grze blokiem. Punktowały Skiba, Justyna Raczyńska, Hawryłą i blokiem Ana Otasević. Pałac nie był w stanie odrobić strat. Nie pozwalała na to zaledwie 26 procentowa skuteczność w ataku. Seta skutecznym atakiem skończyła Magda Jagodzińska.

Wygrany set dodał skrzydeł rzeszowiankom. Trzecią odsłonę wprawdzie siatkarki Developresu rozpoczęły źle, ale z minuty na minutę skutecznie goniły rywalki i mozolnie odrabiały straty. Pałac prowadził 8:5, 11:6 i 20:16. Decydujące słowo należało jednak do przyjezdnych, które w końcówce włączyły wyższy bieg. Skuteczna gra na siatce (5 bloków) pozwoliła wyprowadzać kontry. Do tego rzeszowianki dołożyły dobry serwis. Nieźle na boisku zameldowała się Joanna Kapturska. Dobrą partię rozgrywały Otasević z Raczyńską. Punktowała też Hawryła. Po asie serwisowym tej pierwszej był remis po 21. Za chwilę prowadzenie przyjezdnym dała Otasević (23:22). Kolejne dwa ataki zepsuła Ewelina Krzywicka i Developres był jednego seta od zwycięstwa w pierwszym meczu.

Kropkę na "i" podopieczne trenera Skorka postawiły kolejnej odsłonie. A za nią należą się duże brawa rzeszowiankom, które zdołały odrobić aż jedenastopunktową stratę. Developres przegrywał już bowiem 6:17. Głównie przez brak skuteczności w ataku i słabe przyjęcie. Trener Skrok reagował, wziął dwa czasy, co odmieniło grę jego siatkarek. Przyjezdne zaczęły gonić wynik. Sygnał do ataku dała dobra zagrywka Warzochy. Po jej serwisie i kontrze Jagodzińskiej był remis po 18.

Takiej szansy Developres już nie zmarnował. W końcówce drużyna z Rzeszowa zachowała więcej zimnej krwi. Przy stanie po 25 skutecznie zaatakowała Raczyńska, a następnie blok na Weronice Fojucik zakończył to spotkanie.

Drugie spotkanie rozegrane zostanie w Rzeszowie w czwartek o godz. 18.

PAŁAC BYDGOSZCZ1
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
Sety: 25:23, 20:25, 22:25, 25:27

Pałac: Kuligowska, Pleśnierowicz, Maternia, Misiuna, Krzywicka, Ziółkowska i Nowakowska (libero) oraz Fojucik, Minicz, Bałdyga.

Developres SkyRes: Cabajewska, Hawryła, Warzocha, Śliwińska, Jagodzińska, Skiba i Borek (libero) oraz Raczyńska, Otasević, Bonczewa, Kapturska.

MVP: Cabajewska

Stan rywalizacji: 1:0 dla Developresu.



Więcej o: