Sport.pl

Wymęczone zwycięstwo Developresu SkyRes Rzeszów. Po tie-breaku z Pałacem Bydgoszcz

Zamiast trzech łatwych setów, siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów musiały męczyć się w pięciosetowym boju z Pałacem Bydgoszcz. Na własne życzenie, bo rzeszowianki prowadziły już 2:0.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Wygrana z Pałacem jest nam bardzo potrzebna, bo runda zasadnicza powoli dobiega końca i chciałybyśmy rozpocząć walkę o miejsca bardziej podbudowane. Udowodniłyśmy w ostatnich spotkaniach, że potrafimy walczyć. Jest to ważny mecz, ale musimy podejść do niego spokojnie i cieszyć się grą, to będzie klucz do zwycięstwa - podkreślała przed poniedziałkowym spotkanie z Pałacem Bydgoszcz Magda Jagodzińska.

Atakująca Developresu SkyRes Rzeszów wiedziała co mówi. Rzeszowianki, podobnie zresztą jak ich rywalki, przed meczem w hali Podpromie miały cztery zwycięstwa na koncie w ORLEN Lidze. Obu drużynom brakowało więc jednej wygranej, by spełnić wymóg narzucony przez ligę.

Lepiej z zadania wywiązały się miejscowe, choć w pewnym momencie wydawało się, że podopieczne trenera Jacka Skroka przegrają wygrany mecz. Wszystko dobrze układało się bowiem przez dwie pierwsze partie. W nich gospodynie lepiej broniły i przede wszystkim blokowały. Po dwóch seta rzeszowianki miały 10 punktowych bloków na koncie, a pałacanki pięć. Świetnie grała przede wszystkim Jagodzińska, która co rusz punktowała ze skrzydła. Developres wygrał odpowiednio do 20 oraz do 23 i wydawało się, że zwycięstwo jest tylko kwestią czasu.

Niestety, dwie wygrane partie zdekoncentrowały miejscowe. Wróciły stare grzechy. Developres zaczął popełniać błędy. Źle wyglądało perfekcyjne przyjęcie. Rzeszowianki pozwoliły nabrać wiatru w żagle rywalkom, które po drugiej przerwie technicznej odskoczyły za sprawą Joanny Kuligowskiej na trzy punkty (19:16). To wystarczyło by wygrać trzeciego seta do 18.

W kolejnym zespół z Bydgoszczy poszedł za ciosem. Skuteczna gra Kuligowskiej oraz Eweliny Krzywickiej i Natalii Misiuny pozwoliła cały czas trzymać kontakt z Developresem. Kluczem do zwycięstwa, a tym samym doprowadzeniu do tie-breaka okazała się końcówka i mądra gra przyjezdnych. Pałac wytrzymał presję. Przy stanie 21:20 zdobył trzy z rzędu punkty i prowadzenia już nie oddało. Po bloku na Jagodzińskiej w hali Podpromie mieliśmy tie-break.

Decydujący set należał już do rzeszowianek. Zespół trenera Skroka szybko odrobiły dwa punkty straty i przy zmianie stron prowadził różnicą trzech oczek (8:5). Rzeszowianki dobrze broniły i miały lepszą skuteczność w ataku. Popełniły też mniej błędów. Drużyna z Bydgoszczy oddała w tym secie sześć punktów. W efekcie Developres sięgnął po zwycięstwo.

DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
PAŁAC BYDGOSZCZ2
Sety: 25:20, 25:23, 18:25, 22:25, 15:10

Developres: Cabajewska, Otasević, Jagodzińska, Hawryła, Śliwińska, Skiba i Borek (libero) oraz Warzocha, Raczyńska, Bonczewa, Kapturska.

Pałac: Misiuna, Krzywicka, Kuligowska, Śmieszek, Pleśnierowicz, Maternia i P. Nowakowska (libero) oraz Ziółkowska, Minicz, Bałdyga.

MVP: Borek





Więcej o: