Sport.pl

Trener Developresu, Jacek Skrok: Obawiałem się meczu z Bielskiem

Jacek Skrok, trener Developresu SkyRes Rzeszów odniósł pierwsze zwycięstwo z rzeszowską drużyną w ORLEN Lidze. W sobotę jego siatkarki, po dobrym meczu, pokonały 3:0 BKS Aluprof PROFI CREDIT Bielsko-Biała 3:0.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Szczerze przyznam, że bardzo obawiałem się tego meczu. Z racji tego, że po drugiej stronie był trener [Mariusz Wiktorowicz - przyp. red.], który bardzo dobrze znał Developres, jego słabe punkty. Bałem się jak zareagują dziewczyny, ale jak widać moje zawodniczki zmobilizowały się na to spotkanie. To mnie bardzo cieszy i jestem pełen podziwu dla dziewczyn - mówił po wygranym 3:0 meczu trener Developresu SkyRes Rzeszów, Jacek Skrok.

Rzeszowianki należy pochwalić za dobrą grę. Od początku dyktowały warunki na boisku. Były skuteczne w ataku, 13 razy blokowały rywalki, które miały problemy przede wszystkim z zagrywką gospodyń. - Graliśmy bardzo dobrą zagrywką, co przełożyło się na bloki, na wyprowadzane kontry. To był klucz do zwycięstwa. Oprócz tego bardzo ładnie rozłożył się atak. Nie było tak, że jedna zawodniczka trzymała całą grę. Grałyśmy wszystkimi zawodniczkami, co widać po zdobyczach punktowych. To cieszy - dodał trener Developresu, dla którego była to pierwsza wygrana z rzeszowskim zespołem.

Z kompletu punktów cieszyła się też Ewa Cabajewska. - To jest pierwszy mecz, w którym każdy dołożył swoją cegiełkę. Każdy grał super. Oczywiście błędy się zdarzały, ale to co sobie założyłyśmy przed meczem, zrealizowałyśmy w stu procentach. Wiedziałyśmy, gdzie mamy zagrywać, jak ustawiać blok i to przełożyło się na wynik. Fajnie, bo wreszcie grałyśmy na luzie. Nie było stresu - podkreśliła kapitan Developresu.

Powodów do radości nie mieli goście. - Gratuluje drużynie Developresu dobrego spotkania i zwycięstwa. Ciężko coś powiedzieć na temat naszej gry w tym meczu. Było to chyba nasze najgorsze spotkanie w tym sezonie. Dawno nie widziałam nas takich bezradnych. Nie wyszłyśmy nawet z 20 punktów. Dziewczyny z Rzeszowa rozbiły nas blokiem. To była przepaść. Miałyśmy zaledwie pięć punktowych bloków, a Developres 13. Pozostaje mi tylko przeprosić kibiców za tak fatalne spotkanie - powiedziała kapitan BKS-u Aluprof PROFI CREDIT Bielsko-Biała, Małgorzata Lis.

Trener Wiktorowicz, który w grudniu rozstał się za porozumieniem stron z Developresem dodał natomiast. - Drużyna z Rzeszowa zagrała fajne spotkanie. Dziewczyny były mocno zaangażowane, grały ofiarnie, miały dużo obron i były skuteczne w ataku. My natomiast zagraliśmy kiepski mecz. Nie zrobiliśmy krzywdy zagrywką przeciwnikowi. Bardzo słabo wypadliśmy jeśli chodzi o atak i blok. Na usta cisną się po takim meczu mocne słowa. Katastrofa. Nie spodziewaliśmy się takiego spotkania - zakończył szkoleniowiec gości.





Więcej o: