Developres urwał punkt Budowlanym. "To powinno poprawić morale"

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów zdobyły pierwszy punkt w tym roku w ORLEN Lidze. W poniedziałek po zaciętym meczu zespół z Rzeszowa przegrał po tie-breaku w Łodzi z Budowlanymi.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Pierwszy set meczu w Łodzi nie zapowiadał nic dobrego dla Developresu SkyRes Rzeszów. Zespół trener Jacka Skroka przegrał dosyć łatwo do 16 i wydawało się, że kolejne, wygrane partie przez Budowlanych są tylko kwestią czasu. Rzeszowianki jednak zdołały wstać z kolan. Porażka wyraźnie je pobudziła i w efekcie do łodzianki zaczęły mieć problemy. - Myślę, że trochę po pierwszym secie nas zlekceważyły. Nie zmienia to jednak faktu, że od drugiej partii zaczęłyśmy grać lepiej - powiedziała po meczu Agata Skiba, przyjmująca Developresu.

Sygnał do ataku dała Joanna Kapturska. Atakująca w poniedziałek była liderką rzeszowskiej drużyny. To do niej Ewa Cabajewska posyłała większość piłek. Kapturska zdobyła 27 punktów. Wspierały ją wspomniana Skiba, Ewa Śliwińska i Magdalena Hawryła.

Developres dobrze prezentował się w końcówkach drugiego i czwartego seta. Rzeszowianki wytrzymały presję i doprowadziły do tie-breaka. - Te wygrane końcówki bardzo nas cieszą. Punkt zresztą też, choć jest niedosyt. Gdyby nie zła decyzja sędziego w końcówce piątego seta to mecz mógłby się potoczyć inaczej - dodała Skiba.

Rzeszowianki decydującą partię przegrały 11:15. Wywalczyły jednak pierwszy punkt w tym roku. - To powinno poprawić morale. Cieszy fakt, że z ciężkim przeciwnikiem potrafiłyśmy grać jak równy z równym - zakończyła Skiba.

Developres w sobotę czeka kolejny ligowy mecz. We własnej hali rzeszowianki zmierzą się z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała. Trenerem tej drużyny jest Mariusz Wiktorowicz, który w grudniu ubiegłego roku za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Developresem.