M. Wiktorowicz, trener Developresu: Dziewczyny wytrzymały w końcówkach setów

W ostatnim meczu sezonu ORLEN Ligi zespół Developresu SkyRes Rzeszów pokonał przed własną publicznością Pałac Bydgoszcz 3:0. Zadowolony z wyniku i postawy swojej drużyny był trener rzeszowianek Mariusz Wiktorowicz.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Spodziewaliśmy się, że zespół z Bydgoszczy będzie walczył i starał się doprowadzić do złotego seta. Cały czas pracowaliśmy mocno, by rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. W tych dwóch pierwszych setach, gdzie już zapewniliśmy sobie to 11. miejsce, chcieliśmy dokończyć mecz za trzy punkty. Bardzo fajną zmianę dała Karolina Filipowicz, która pograła spokojniejszą piłką. Dziewczyny wytrzymały w końcówkach setów, za co im dziękuję i gratuluję zwycięstwa - powiedział po wygranym 3:0 meczu z Pałacem Bydgoszcz trener Developresu SkyRes Rzeszów Mariusz Wiktorowicz.

Beniaminek rozegrał dziesięć spotkań w rundzie play-off. Wygrał siedem, ale z uwagi na bezsensowny system rozgrywek ORLEN Ligi, a także przez liczne kontuzje, rzeszowski zespół zajął ostatecznie jedenaste miejsce. - Może nie jest to miejsce naszych marzeń, ale jak powiedział nasz trener, był to dla nas taki mały finał. Udało nam się go wygrać, z czego jesteśmy zadowolone - przyznała kapitan Developresu Karolina Filipowicz, dla której było to ostatnie spotkanie w barwach rzeszowskiej drużyny. Filipowicz odchodzi po trzech latach spędzonych w Developresie.

Dobrych min po porażce nie mieli z kolei Małgorzata Skorupa i Adam Grabowski. Kapitan Pałacu przyznała, że był to bardzo nieudany sezon dla zespołu z Bydgoszczy. - Mogę podziękować wszystkim tym, którzy przy nas trwają i mają anielską cierpliwość. Zarówno włodarze klubu, jak i trenerzy i kibice. Uważam, że praca wszystkich jest wykonywana solidnie i dobrze, ale nie przekłada się na wyniki, niestety - podkreśliła Skorupa.

- Liczyliśmy w Rzeszowie na złoty set i na to, że kibiców trochę przytrzymamy w hali. Mało brakowało, bo dwa sety kończyły się na przewagi. Nie udało się, zabrakło może trochę chłodnej głowy, może doświadczenia. To już wszystko jednak za nami. Teraz musimy się jakoś godnie pożegnać i myśleć o następnym sezonie - zakończył szkoleniowiec Pałacu, którego zespół sezon zakończył na ostatnim miejscu w tabeli.



Więcej o: