11. miejsce Developresu na koniec sezonu w ORLEN Lidze. Pałac pokonany 3:0

Zwycięstwem 3:0 Developresu SkyRes Rzeszów zakończył się środowy mecz z Pałacem Bydgoszcz. Beniaminek na koniec sezonu zajął 11. miejsce.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Siatkarkom Developresu SkyRes Rzeszów do zwycięstwa w rywalizacji z Pałacem Bydgoszcz potrzebne były dwa wygrane sety. Wszystko za sprawą zwycięstwa w pierwszym meczu w Bydgoszczy 3:1. Rzeszowianki rozpoczęły z dużym animuszem i szybko w premierowej odsłonie wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Rozpoczęło się od wyniku 6:0. Zespół z Bydgoszczy od początku miał spore problemy ze skończeniem ataku. Do tego trudną zagrywką dysponowała rozgrywająca Adrianna Budzoń. Przyjezdne miały również kłopoty z odbiorem (28 procent skuteczności) serwisu Emilii Muchy. Po jej asie serwisowym Developres prowadził 12:6.

Siatkarki Pałacu mozolnie zaczęły odrabiać straty. Rzeszowianki z kolei zaczęły popełniać błędy zarówno w przyjęciu, jak i rozegraniu. Łącznie oddały rywalkom osiem punktów, przy siedmiu błędach własnych Pałacu. W efekcie bydgoszczanki za sprawą Patrycji Polak zniwelowały przewagę do zaledwie dwóch punktów (13:15). Przyjezdne kontynuowały pogoń. Po tym, jak błąd popełniła Magdalena Hawryła, Pałac wyszedł na prowadzenie 17:16.

Trener Developresu Mariusz Wiktorowicz wziął czas. Do gry na rozegranie desygnował też Karolinę Filipowicz, dla której był to ostatni mecz w barwach rzeszowskiej drużyny. Klub bowiem nie zdecydował się przedłużyć kontraktu z kapitan Developresu.

Wynik udało się odwrócić, choć w końcówce zespół z Bydgoszczy miał piłkę setową. Skutecznym blokiem popisała się Dominika Nowakowska, co okazało się kluczowe dla losów tego seta. W dwóch kolejnych akcjach błędy siatkarek Pałacu sprawiły, że Developres był jedną partię od wygrania rywalizacji o 11. miejsce.

Sprawę siatkarki z Rzeszowa załatwiły w kolejnej odsłonie. Po wyrównanym początku gospodynie, za sprawą asa serwisowego Filipowicz i następnie po skutecznym "plasie" Muchy, odskoczyły na trzy punkty (15:12). Wtedy jednak coś zacięło się w grze Developresu. Sygnał do ataku dała Weronika Fojucik, dzięki której Pałac objął dwupunktowe prowadzenie (17:15). Miejscowym udało się uciec z niewygodnego ustawienia. Co więcej, podopieczne trenera Wiktorowicza zanotowały serię siedmiu z rzędu punktów i było praktycznie po secie. Świetnie serwowała Głaz. Bydgoszczanki nie mogły poradzić sobie w przyjęciu, do tego po ich stronie było sporo nieporozumienia, co przełożyło się na wygraną Developresu do 18.

Beniaminek pewny był już 11. miejsca na koniec sezonu. Rzeszowianki nie chciały jednak przeciągać tego spotkania. Trzeci set był jednak bardzo wyrównany. Do stanu po 19 żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Wtedy po skutecznej akcji Polak, a następnie bloku na Ewie Śliwińskiej Pałac objął dwupunktowe prowadzenie 21:19. O czas zmuszony był poprosić trener Developresu. Przerwa pozwoliła odrobić straty. Do remisu po 21 doprowadziły Śliwińska i Głaz. Gospodynie poszły za ciosem. Za sprawą Muchy zdobyły piłkę meczową. Tę udało się skończyć za drugim razem.



DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
PAŁAC BYDGOSZCZ0
Sety: 27:25, 25:18, 26:24

Developres: Nowakowska, Hawryła, Śliwińska, Budzoń, Głaz, Mucha i Borek (libero) oraz K. Filipowicz, P. Filipowicz.

Pałac: Polak, Biedziak, Misiuna, Twardowska, Dybek, Skorupa i Korabiec (libero) oraz Fojucik, Pieczka, Tomczyk,

MVP: K. Filipowicz

Stan rywalizacji: 2:0 dla Developresu