Sport.pl

Developres SkyRes Rzeszów - PGNiG Nafta Piła. Beniaminek chce rewanżu

W niedzielę siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów rozegrają rewanżowe spotkanie z PGNiG Naftą Piła. Obie drużyny walczą o 9. miejsce na koniec sezonu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Jak na razie bliżej tej lokaty są pilanki, które w pierwszym meczu pokonały u siebie zespół Developresu SkyRes Rzeszów 3:2. W rewanżu beniaminek, by myśleć o wygraniu tej rywalizacji, musi więc wygrać 3:0 lub 3:1. Zwycięstwo 3:2 sprawi, że potrzebny będzie dodatkowy "złoty set". - Mam nadzieję, że uda się nam wygrać bez konieczności grania tego seta - podkreśla Magdalena Hawryła, środkowa Developresu, który miesiąc temu był w podobnej sytuacji. W rywalizacji z Naftą rzeszowianki we własnej hali musiały odrabiać straty. Wtedy wygrały 3:1 i z Pałacem Bydgoszcz zmierzyły się o 9. miejsce.

Im bliżej końca sezonu, tym większe problemy ma jednak trener Developresu Mariusz Wiktorowicz. Szkoleniowiec do dyspozycji na niedzielny mecz będzie miał tylko dziewięć zawodniczek. Wciąż kontuzjowana jest Paulina Głaz. Na kadrę juniorek wyjechały Aleksandra Kazała i Kinga Stronias. Ta pierwsza ma wrócić na pojedynek z Naftą. - Jest już ciężko. Skład mamy taki, a nie inny. Gramy jednak u siebie i liczę, że znów wyjdziemy zwycięsko z tej rywalizacji - dodaje Hawryła, która niedawno przedłużyła kontrakt z rzeszowskim klubem.

- Mimo kłopotów kadrowych stać nas na zwycięstwo za trzy punkty - przekonuje z kolei Karolina Filipowicz, kapitan Developresu.

Początek meczu o godz. 16 w niedzielę.



Więcej o: