Przełamanie Developresu. Wygrana w Pile w Pucharze Polski

Po czterech z rzędu porażkach w ORLEN Lidze siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów wreszcie sięgnęły po zwycięstwo. Przełamanie nastąpiło w Pucharze Polski. W Pile rzeszowianki pokonały miejscową PGNiG Naftę 3:0 i awansowały do 1/8 pucharowych rozgrywek.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Dla obu drużyn mecz w Pile był pierwszym w tym sezonie spotkaniem w Pucharze Polski. Od 1/16 do gry w tych rozgrywkach zostały bowiem włączone wszystkie zespoły ORLEN Ligi. Rzeszowianki w spotkaniu z PGNiG Naftą chciały nie tylko zrewanżować się za listopadową porażkę 0:3 w lidze, ale również przełamać się po ostatnich czterech niepowodzeniach w ekstraklasie.

W porównaniu do ostatniego, przegranego 0:3 meczu z Impelem Wrocław, trener Marcin Wojtowicz w czwartkowym spotkaniu zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej "szóstce". Na rozegraniu Karolinę Filipowicz zastąpiła od pierwszej minuty Adrianna Budzoń. Z kolei w miejsce kontuzjowanej Emilii Muchy na przyjęciu zagrała Ewa Śliwińska. Dzięki Śliwińskiej zespół Developresu w pierwszym secie odrobił trzypunktową stratę i na drugiej przerwie technicznej objął prowadzenie 16:15. Przyjezdne mimo skutecznego początku zaczęły popełniać proste błędy i w konsekwencji przegrywały 12:15. Wtedy jednak uaktywniła się wspomniana Śliwińska. Po tym, jak "kiwką" punkt zdobyła Katarzyna Warzocha, przyjmująca skutecznie zakończyła dwie z rzędu akcje i rzeszowski zespół wrócił na prowadzenie z początku seta.

To był kluczowy moment pierwszej odsłony. Po przerwie rywalkom dała znać o sobie Paula Szeremeta. Najpierw zdobyła punkt w ataku, a za chwilę popisała się skutecznym blokiem i Developres prowadził 19:15. Przewagi tej już nie oddał, choć miejscowe do końca próbowały odwrócić losy premierowej odsłony. Udało się nawet zniwelować straty do dwóch punktów (18:20), ale wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gości i tym samym wybił nieco z rytmu pilanki. Po autowym ataku Veroniki Skorupki siatkarki z Rzeszowa prowadziły 23:19. Chwilę później piłkę setową zdobyła Magdalena Olszówka (24:20). Przyjmująca Developresu dopełniła również formalności i pierwszy set padł łupem przyjezdnych.

Druga partia była już bardziej wyrównana. Przez długi czas obie drużyny grały punkt za punkt. A gdy już udało się odskoczyć na dwa oczka, to rywalki szybko tę przewagę niwelowały. Tak było po drugiej przerwie technicznej, na której Developres prowadził 16:14. Wówczas cztery z rzędu punkty zdobyły pilanki, które głównie za sprawą Magdaleny Wawrzyniak i asa serwisowego Katarzyny Nadziałek wyszły na prowadzenie 18:16. Szybko zareagował trener rzeszowskiej drużyny. Przerwa wzięta przez Wojtowicza po raz kolejny miała wpływ na losy seta w końcówce.

Rzeszowianki zaczęły odrabiać straty. Pomogły im w tym gospodynie, które gubiły się w ataku. W efekcie Developres zanotował serię 5:1 i po skutecznej akcji po prostej Śliwińskiej miał dwa oczka więcej (21:19). Pilanki nie odpuszczały. Z lewego skrzydła zaatakowała Marija Milović, a następnie na kontrze blok obiła Wawrzyniak i było po 21. W końcówce więcej zimnej krwi wykazały jednak przyjezdne. Gdy w ataku pomyliła się Wawrzyniak, zespół z Piły przegrywał 22:23. Takiej szansy nie zmarnowały siatkarki Wojtowicza, które najpierw wykorzystały kontrę, a następnie po błędzie Justyny Raczyńskiej cieszyły się z wygranej drugiej odsłony.

Beniaminek poszedł za ciosem. Świetnie rozpoczął trzeciego seta i szybko zbudował sobie pięciopunktową przewagę. Po ataku Warzochy ze środka Developres miał cztery oczka więcej (6:2). A gdy blok obiła skutecznie Olszówka, trener gospodyń, przy stanie 12:7 dla Rzeszowa, zmuszony był poprosić o czas. Przerwa nie wiele pomogła drużynie z Piły. Miejscowe miały wyraźne problemy ze skończeniem ataku. Co innego rzeszowianki, które nie tylko kończyły swoje akcje, ale też dobrze radziły sobie w bloku. Po jednym z nich na drugiej przerwie technicznej Developres prowadził 16:8. Wówczas wydawało się, że siatkarki Wojtowicza spokojnie "dowiozą" zwycięstwo do końca. Niestety, chwila dekoncentracji kosztowała sporo ekipę przyjezdnych. Przestój w grze sprawił, że miejscowe odrobiły pięć punktów. Zaczął funkcjonować blok w drużynie Nafty i przy stanie 18:15 dla Developresu szkoleniowiec tej drużyny musiał wziąć czas. Przerwa pomogła wrócić do skutecznej gry rzeszowiankom. Po "kiwce" Karoliny Filipowicz Developres znów odskoczył na pięć oczek (21:16). Za chwilę skutecznym atakiem popisała się Szeremeta i beniaminek miał piłkę meczową. Tej nie obroniły gospodynie. Dotknięcie siatki sprawiło, że mecz zakończył się wygraną Developresu do 20.

Zespół z Rzeszowa awansował więc do kolejnej rundy Pucharu Polski. W 1/8 Developres zagra na wyjeździe z Budowlanymi Łódź.



PGNiG NAFTA PIŁA0
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
Sety: 21:25, 23:25, 20:25

PGNiG Nafta: Milović, Wilczyńska, Jarmoc, Wawarzyniak, Skorupka, Nadziałek i Pauliukouskaya (libero) oraz Raczyńska, Stencel, Sobczak, Konieczna.

Developres: Budzoń, Nowakowska, Olszówka, Szeremeta, Hawryła, Śliwińska i Borek (libero) oraz Warzocha, K. Filipowicz, Głaz, P. Filipowicz.