E. Mucha, przyjmująca Developresu, o porażce w Łodzi: Zabrakło doświadczenia w końcówkach

Błędy w końcówkach setów zadecydowały o porażce Developresu SkyRes Rzeszów w wyjazdowym meczu z Budowlanymi Łódź. Beniaminek uległ 0:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- To był kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Przynajmniej tak mówią statystyki, ale jak widać, to nie wszystko, by wygrać spotkanie - stwierdziła po niedzielnym meczu w Łodzi Emilia Mucha, przyjmująca Developresu SkyRes Rzeszów. Trzeba się z nią zgodzić, bo beniaminek w starciu z wyżej notowanym rywalem zaprezentował się dobrze. W każdym z setów kontrolował grę, prowadził kilkoma punktami, ale gdy dochodziło do decydującej fazy - końcówek - zaczynały się problemy. Pojawiały się błędy, które zadecydowały o porażce. Pierwszego seta rzeszowianki przegrały do 20, drugiego do 22. Najbliżej wygranej podopieczne trenera Marcina Wojtowicza były w trzeciej partii, gdzie miały trzy piłki setowe. Ostatecznie nie udało się przedłużyć tego meczu. Trzeci set zakończył się przegraną na przewagi do 25. - W każdym secie prowadziłyśmy i wszystko układało się tak, jak chciałyśmy. Tak, jak miałyśmy realizować nasze założenia taktyczne. Myślę, że o zwycięstwie Budowlanych zadecydowało większe doświadczenie zespołu z Łodzi. Rywalki potrafiły dogonić wynik i popełniły mniej błędów, których my w końcówkach zrobiłyśmy więcej - podkreśliła Mucha, która dla Developresu zdobyła w tym spotkaniu 15 punktów.

Porażka w Łodzi była dziesiątą przegraną beniaminka w tym sezonie. Developres nie zdołał jeszcze wygrać meczu na wyjeździe. W delegacji rzeszowianki ugrały jak na razie tylko seta. Za tydzień, 5 stycznia, zespół Wojtowicza czeka mecz z wicemistrzem Polski - Impelem Wrocław. Spotkanie odbędzie się w Rzeszowie o godz. 18.