P. Szeremeta, atakująca Developresu: Takie spotkania też są nam potrzebne

Chemik Police, mistrz Polski, okazał się za mocny dla zespołu Developresu SkyRes Rzeszów. Beniaminek ORLEN Ligi w Szczecinie przegrał 0:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Niestety, przegrywamy kolejny mecz. Znów nie zagrałyśmy tak, jak potrafimy. Nie kończyłyśmy ataków i popełniłyśmy bardzo dużą ilość błędów własnych - powiedziała po przegranym 0:3 meczu z Chemikiem Police Paula Szeremeta, atakująca Developresu SkyRes Rzeszów.

Podopieczne trenera Marcina Wojtowicza w pierwszych dwóch setach zagrały zbyt nerwowo. Popełniały proste błędy. Łącznie w dwóch partiach oddały 19 punktów gospodyniom. Do tego szwankowała skuteczność w ataku. W pierwszej odsłonie rzeszowianki skończyły 12 procent wystawionych piłek. W kolejnym secie skuteczność wzrosła do 16 procent.

Zdecydowanie lepiej było w trzeciej, ostatniej partii. W niej stres u przyjezdnych minął i przez dłuższy czas beniaminek dotrzymywał kroku mistrzyniom Polski. Ostatecznie skończyło się przegraną do 19 i komplet punktów mogły dopisać sobie bardziej doświadczone rywalki. - W trzecim secie gra zaczęła wyglądać lepiej, ale to już było za późno. Chemik to bardzo doświadczony zespół, w którym grają najlepsze zawodniczki w lidze. Uważam, że takie spotkania też są nam potrzebne, ponieważ możemy dużo nauczyć się od lepszych od siebie. Miejmy nadzieję, że w końcu karta się odwróci i kolejne mecze w drugiej rundzie będą w naszym wykonaniu lepsze - zaznaczyła Szeremeta, która w spotkaniu z Chemikiem była najskuteczniejszą zawodniczką Developresu. Atakująca zapisała na swoim koncie 16 punktów.