Środkowa Developresu po porażce z Chemikiem: Zespół z Polic był poza naszym zasięgiem

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów przegrały w sobotę w meczu 12. kolejki Orlen Ligi z mistrzem Polski, Chemikiem Police 0:3. - Warto rozgrywać takie mecze, by zbierać cenne doświadczenie - powiedziała po spotkaniu Dominika Nowakowska, środkowa beniaminka.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianki w sobotnim meczu z Chemikiem Police, mimo ambitnej postawy, były bez szans. Różnica pomiędzy mistrzem Polski a beniaminkiem Orlen Ligi była w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Siatkarki Developresu w pierwszych dwóch setach zdołały ugrać po 15 punktów. Szwankował atak. Mnożyły się błędy. W pierwszej odsłonie podopieczne Marcina Wojtowicza atakowały z zaledwie 12-procentową skutecznością. W drugim secie nieznacznie ona wzrosła do 16 procent. Dopiero w trzeciej partii, gdy nerwy puściły, przyjezdne śmielej poczynały sobie w ataku. Zdobyły 19, ale przez dłuższy okres gry trzymały kontrakt z wyżej notowanym rywalem. - Wiedziałyśmy, że będzie to bardzo ciężki mecz. Chciałyśmy się pokazać z jak najlepszej strony w spotkaniu z mistrzem Polski. Starałyśmy się jak mogłyśmy - mówiła po meczu Dominika Nowakowska, środkowa Developresu.



Dla zespołu z Rzeszowa to dziewiąta porażka w dwunastym spotkaniu w ekstraklasie. Przed beniaminkiem kolejne spotkanie w Łodzi z Budowlanymi, które zakończy wyjazdowy maraton. - Potrzebujemy przełamania z zespołem lepszym od nas. To na pewno dodałoby nam większej pewności siebie na boisku i pozwoliło wyeliminować dużą ilość błędów. A z Chemikiem było ich sporo. Zespół z Polic to jednak drużyna poza naszym zasięgiem. Warto jednak rozgrywać takie mecze, by zbierać cenne doświadczenie z wyżej notowanym rywalem - dodała Nowakowska.