Developres przegrywa z mistrzem Polski

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów w meczu 12. kolejki ORLEN Ligi przegrały na wyjeździe z mistrzem Polski Chemikiem Police 0:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Chemik to drużyna z zupełnie innej ligi. Odstają poziomem, potencjałem, sposobem grania od reszty drużyn. Wyznaczają standardy, do których każdy musi dążyć - mówił przed sobotnim meczem z mistrzem Polski trener Developresu SkyRes Rzeszów Marcin Wojtowicz. Z Chemikiem beniaminek ekstraklasy rozpoczął rundę rewanżową. W pierwszym starciu górą był zespół Giuseppe Cuccariniego. W hali Podpromie rzeszowianki zdołały ugrać seta z pełnym gwiazd faworytem. Tym razem ta sztuka się już nie udała. Gospodynie zgodnie z oczekiwaniami szybko rozprawiły się rzeszowską drużyną, która mimo ambitnej gry przegrała 0:3.

Pierwszy set wyrównany był tylko na początku. Beniaminek, po tym jak na pierwszej przerwie technicznej przegrywał 6:8, zdołał doprowadzić do remisu po 8. Później zaczął seryjnie tracić punkty i w konsekwencji przewaga Chemika szybko urosła do siedmiu punktów. Szwankowała gra w ataku. Rzeszowianki w tym secie skończyły tylko 12 procent wystawionych piłek. Do tego popełniły aż 11 błędów. To nie wróżyło nic dobrego. Szybko więc reagował trener Wojtowicz, który po bloku Katarzyny Mróz, przy stanie 8:11, zmuszony był poprosić o czas. Przerwa niewiele jednak pomogła. Za chwilę bowiem asa serwisowego posłała Sanja Malagurski (13:8), a gdy w ataku pomyliła się Emilia Mucha, rzeszowianki przegrywały 9:16.

Wspomniana Serbka bardzo dobrze prezentowała się w pierwszej odsłonie. Po jej kolejnej skutecznej akcji z lewego skrzydła mistrzynie Polski były trzy oczka od wygrania premierowej odsłony (22:12). Ostatecznie skończyło się wygraną do 15, a seta zakończyła Mróz atakiem ze środka.



Podobnie było w drugiej partii. W niej od początku mistrzynie Polski wypracowały sobie przewagę, którą stopniowo powiększały. W tej odsłonie grę Chemika trzymała Mróz. Rzeszowianki nie mogły poradzić sobie z jej zagrywką i grą w ataku. Po skutecznej akcji środkowej zespół z Polic prowadził 9:6. Za chwilę Mróz posłała asa i było 12:8. Beniaminek natomiast w dalszym ciągu miał problemy w ataku. Skuteczność wzrosła z 12 do 16 procent. Podopieczne Wojtowicza popełniły mniej błędów (8), ale i tak nie miało to przełożenia na wynik. Gdy skutecznie akcję zakończyła Izabela Kowalińska, gospodynie prowadziły 19:10. Przewagę do 10 punktów powiększyła natomiast Mróz, kończąc atak ze środka (23:13). Za chwilę w siatkę zaatakowała Paulina Głaz i drugi set, tak jak pierwszy, zakończył się porażką Developresu do 15.

Mimo dwóch przegranych partii podopieczne Wojtowicza broni nie złożyły. W trzeciej, ostatniej odsłonie nerwy nieco puściły i gra przyjezdnych wyglądała lepiej. Na pierwszej przerwie technicznej po asie serwisowym Muchy rzeszowianki przegrywały 6:8. Strata dwóch oczek utrzymała się do stanu 15:13 dla Chemika. Wtedy skutecznie zaatakowała Ewa Śliwińska. Niestety po chwili trzy z rzędu punkty zdobyły miejscowe. Po bloku Gajgał-Anioł mistrzynie Polski prowadziły 18:13, a gdy skuteczną zagrywką popisała się Aleksandra Jagieło, było 20:15. Seta, a co za tym idzie mecz, zakończyła Mróz.



CHEMIK POLICE3
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW0
Sety: 25:15, 25:15, 25:19

Chemik: Malagurski, Gajgał-Anioł, Kowalińska, Mróz, Ognjeović, Jagieło i Krzos (libero) oraz Rabka.

Developres: Olszówka, Nowakowska, Hawryła, Szeremeta, K. Filipowicz, Mucha i Borek (libero) oraz Śliwińska, Głaz, Warzocha, Budzoń, P. Filipowicz (libero).

MVP: Rabka.