Developres zagra z mistrzem. "To drużyna z innej ligi"

Chemik Police, mistrz Polski, w sobotę będzie rywalem siatkarek Developresu SkyRes Rzeszów. Beniaminek w Policach zagra bez atakującej Magdy Jagodzińskiej, którą kontuzja barku wyeliminowała z gry do końca sezonu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Developresu SkyRes Rzeszów rozpoczyna rundę rewanżową w Orlen Lidze. Z pewnością będzie ona trudniejsza dla beniaminka, który w premierowym sezonie w ekstraklasie wygrał jak dotąd trzy z jedenastu spotkań. Lekki niedosyt pozostał, czego nie ukrywa trener Marcin Wojtowicz. - Założyliśmy sobie, że tych punktów będzie mieć na koncie 13 po pierwszej rundzie. Mamy dziewięć i trudniejszy terminarz - mówi szkoleniowiec.

I ma rację, bo rzeszowianki teraz spotkania z rywalami o zbliżonym potencjale rozgrywać będą na wyjazdach. Do tego trener Wojtowicz został z jedną atakującą. Kontuzja Magdy Jagodzińskiej, która na tej pozycji rywalizowała z Paulą Szeremetą, okazała się na tyle poważna, że zawodniczka wypadła z gry do końca sezonu. Jagodzińska w środę była z wizytą lekarską w Bielsku-Białej. Dobrych wieści nie przywiozła do Rzeszowa. Bark wymaga zabiegu, a po nim kilkumiesięcznej rehabilitacji. - Do Bielska jechałam z myślą, że pozostanie mi tylko przepracować solidnie miesiąc rehabilitacji i zacznę normalnie trenować - powiedziała zmartwiona Jagodzińska, która kontuzji barku doznała po zakończonym, wygranym 3:1 meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. - Wyczynowe uprawianie sportu niestety pociąga za sobą takie konsekwencje. Szkoda tylko, że czasami kontuzje mają miejsce w bardzo pechowych okolicznościach - dodała.



Klub zdecydował, że w miejsce Jagodzińskiej nie będzie kontraktował nowej zawodniczki. - Nie ma na to czasu - skwitował krótko trener Wojtowicz, który w czwartek wieczorem wraz z drużyną wyruszył w czternastogodzinną podróż do Polic. W sobotę beniaminka czeka bardzo trudne starcie z mistrzem Polski, Chemikiem Police. To faworyt nie tylko meczu z Developresem, ale kobiecych rozgrywek w Polsce. Zespół włoskiego szkoleniowca Giuseppe Cuccariniego, który w składzie ma takie gwiazdy jak Anna Werblińska, Małgorzata Glinka-Mogentale czy Serbka Maja Ognjenović, jak dotąd nie przegrał spotkania w ekstraklasie. Z 33 możliwych do zdobycia punktów wywalczył 31. Nic więc dziwnego, że przewodzą w tabeli z trzema oczkami więcej od Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Muszyna. - Chemik to jednak drużyna z zupełnie innej ligi. Odstają poziomem, potencjałem, sposobem grania od reszty drużyn. Wyznaczają standardy, do których każdy musi dążyć - nie ukrywa trener Developresu. Rzeszowski zespół z Chemikiem zmierzył się na inaugurację ligi. We własnej hali zdołał urwać rywalkom seta, co i tak było sporym osiągnięciem drużyny, która niedawno rywalizowała w I lidze. - Myślę, że inauguracja nie była w naszym wykonaniu zła. W sobotę chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony. Mój zespół pokazał, że z nawet dużo silniejszymi rywalami walczy do końca. I tak też będzie w Policach - kończy opiekun Developresu.

Początek meczu o godz. 18.