M. Hawryła, MVP meczu z Pałacem: Zwycięzców się nie sądzi

17 punktów, w tym pięć bloków i dwa asy serwisowe, to dorobek Magdaleny Hawryły, środkowej Developresu SkyRes Rzeszów, która w wygranym spotkaniu 3:2 z Pałacem Bydgoszcz została wybrana MVP meczu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Developresu SkyRes Rzeszów w pojedynku z ostatnim w tabeli Pałacem Bydgoszcz był faworytem. Za beniaminkiem przemawiało praktycznie wszystko. Mocniejszy skład, własna hala, a także lepszy dorobek punktowy w obecnym sezonie. Rzeszowianki do meczu z Pałacem poznały dwukrotnie smak zwycięstwa w ORLEN Lidze. Ich rywalki zdołały natomiast ugrać tylko punkt. - Może wydawało się, że powinnyśmy wygrać 3:0, ale to był dla nas bardzo ciężki mecz - mówiła po wygranym pięciosetowym pojedynku z Pałacem Magdalena Hawryła, środkowa Developresu.

To głównie dzięki jej bardzo dobrej postawie w tie-breaku rzeszowianki mogły cieszyć się z dwóch punktów i trzeciego w tym sezonie zwycięstwa. Środkowa dobrze prezentowała się w bloku. W tym elemencie w całym spotkaniu zdobyła pięć punktów ze swoich 17 oczek. Dwa punkty więcej w rzeszowskiej ekipie zdobyła tylko Paula Szeremeta, ale to Hawryła wybrana została na najlepszą zawodniczkę tego spotkania. - Nagroda MVP należała się nie jednej zawodniczce, a całemu zespołowi. Wyszłyśmy z niezłych opresji, ponieważ cały czas spotkanie było na styku. Cieszymy się z dwóch punktów, bo zespół z Bydgoszczy bardzo dobrze zagrał - stwierdziła środkowa, dodając po chwili, że mimo słabszej postawy Developresu należy cieszyć się ze zwycięstwa. - Wiedziałyśmy, że Pałac przyjechał do Rzeszowa bardzo zmobilizowany, chciał wygrać pierwszy mecz w tym sezonie. Podeszłyśmy bardzo skoncentrowane, ale taka jest siatkówka. Popełniłyśmy kilka niepotrzebnych błędów, miałyśmy momenty przestoju w grze. To nam podcinało skrzydła. Nie potrafiłyśmy z pewnych ustawień wyjść i walczyć punkt za punkt. Nie mam pojęcia, skąd to się wzięło. Musimy wyciągnąć z tego wnioski. Potrenować w tych ustawieniach, aby w kolejnych meczach tak nie było. Zwycięzców się jednak nie osądza. Trzeba się cieszyć z wygranej - podkreśliła najlepsza zawodniczka piątkowego spotkania w hali Podpromie.