Developres SkyRes wygrywa, ale traci punkt z Pałacem

Beniaminek OrlenLigi Developres SkyRes Rzeszów pokonał w piątek Pałac Bydgoszcz 3:2, wygrywając trzeci mecz w tym sezonie. Rzeszowianki straciły jednak punkt z najsłabszym zespołem ligi, który zaliczył dziesiątą porażkę z rzędu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Pojedynek dwóch ostatnich drużyn OrlenLigi nie stał może na najwyższym poziomie, ale przysporzył sporo emocji. Siatkarki obu zespołów zostawiły sporo zdrowia na boisku, nie odpuszczając żadnej piłki. Miały o co walczyć, bowiem zwycięstwo mogło znacząco poprawić sytuację jednej z nich. Faworytkami były gospodynie, które grały we własnej hali, a poza tym miały już na koncie dwa zwycięstwa. Pałac żadnego.

I wydawało się, że tak zostanie, bowiem Developres SkyRes ruszył ostro z zagrywką, z którą problemy miały przyjezdne. Myliły się też w ataku, przez co musiały gonić wynik. A rzeszowianki spokojnie kontrolowały przebieg pierwszego seta.

W kolejnym wydawało się, że nic się nie zmieni, ale podopieczne trenera Marcina Wojtowicza nagle stanęły. Ze stanu 8:6 szybko zrobiło się 10:14. Miejscowe nie mogły skończyć ataku, a w kontrach Pałac dopełniał dzieła. Mimo wszystko udało się jednak Developresowi wyrównać stan seta na po 18. Wtedy szczęście uśmiechnęło się do bydgoszczanek. W zaciętej końcówce pomagała im kilka razy taśma, a na koniec w aut uderzyła jedna z rzeszowianek i stan meczu się wyrównał.

W kolejnym wszystko się odwróciło. Po dobrych zagrywkach przyjezdne prowadziły 10:8. Rzeszowianki jednak wreszcie włączyły blok, z czym miały problemy. Do tego w ataku ciężar gry przejęła Magdalena Olszówka, która skutecznie odciążyła słabiej spisującą się Paule Szeremetę i już Developres nadawał ton wydarzeniom na boisku. Pomagały im zresztą też siatkarki z Bydgoszczy, które tylko w trzecim secie zepsuły aż dziewięć ataków!

Podobnie zagrały w czwartej partii, ale... na początku prowadziły 8:1! Wydawało się, że z łatwością wygrają drugiego w tym meczu seta, gdyż rzeszowianki były rozbite. Za chwilę jednak po kilku atakach w aut, kilku w blok zrobiło się po 8. Jeśli odrabia się taką stratę, a za chwilę wychodzi na prowadzenie, to teoretycznie nie można już przegrać. Ale teoria jedno, a gra siatkarek z Rzeszowa to drugie. Znów w jednym ustawieniu pozwoliły uciec rywalkom. Pałac włączył blok, zatrzymał kilka ataków i doprowadził do tie-breaka.

W tym walka była zacięta jak w całym spotkaniu. Nikt nie był w stanie odskoczyć wyraźniej przeciwnikowi. W ekipie z Rzeszowa grę trzymały Emilia Mucha w ataku i Magdalena Hawryła w bloku. Gdy nie szło tym pierwszym elementem, środkowa Developresu SkyRes ratowała sytuację na kontrze.

Dopiero w ostatnich piłkach miejscowe mogły odetchnąć. Magdalena Olszówka najpierw sprytnie zachowała się w ataku, a później posłała asa. Gospodynie prowadziły już 11:7. W końcówce obudziła się jeszcze Szeremeta, która dała swojej drużynie zwycięstwo 15:9 w ostatnim secie i w całym meczu 3:2.



DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW3
PAŁAC BYDGOSZCZ2
Sety: 25:19, 24:26, 25:19, 20:25, 15:9.

Developres: K. Filipowicz, Olszówka, Nowakowska, Szeremeta, Śliwińska, Hawryła oraz Borek (libero), Głaz, Warzocha, Mucha, Budzoń.

Pałac: Biedziak, Twardowska, Skorupa, Czyżnielewska, Polak, Misiuna oraz Korabiec (libero), Fojucik, Śmieszek, Dybek, Bałdyga.

Sędziowali: Jacek Sęk i Szymon Pindral (obaj Kielce)

Widzów: 800