Mecz o "sześć punktów" Developresu SkyRes Rzeszów

W piątek siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów zmierzą się z ostatnim w tabeli ORLEN Ligi Pałacem Bydgoszcz. Beniaminek z Rzeszowa jest faworytem, dlatego każdy inny wynik niż zwycięstwo za trzy punkty będzie niespodzianką.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Piątkowe spotkanie będzie pojedynkiem dwóch drużyn zamykających ekstraklasową tabelę. Zespół z Bydgoszczy po dziewięciu rozegranych kolejkach jest czerwoną latarnią ORLEN Ligi. Bydgoszczanki nie wygrały jeszcze meczu w tym sezonie. Na koncie mają punkt, zdobyty ze słabo spisującymi się jak na razie Budowlanymi Łódź. Łącznie siatkarki Pałacu ugrały pięć setów, w tym dwa ze wspomnianą Łodzią. Słaby wynik sprawił, że z posadą trenera końcem listopada pożegnała się Agata Kopczyk. Zastąpił ją jej asystent Dawid Pawlik. - To nie była i nie jest łatwa sytuacja. Na plus jest jedynie to, że cały czas byłem z drużyną. Znam zespół i postaram się zrobić wszystko, by nasza gra wyglądała lepiej - mówi szkoleniowiec Pałacu, który podkreśla, że w starciu z Developresem nie liczy na konkretny wynik. - Chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony i spróbować przełamać serię porażek. Zdajemy sobie jednak sprawę, że czeka nas trudna przeprawa - zaznacza Pawlik.

- Postaramy się utrudnić zadanie rywalkom. To dla nas bardzo ważne spotkanie. Chcemy wygrać za trzy punkty - nie ukrywa z kolei Marcin Wojtowicz, szkoleniowiec Developresu SkyRes, który wywalczył dotąd siedem punktów.

Nastroje w drużynie beniaminka są bojowe. - Po porażce w Bielsku-Białej [0:3 - przyp. red.] jest w nas sportowa złość. Jesteśmy bardzo zmotywowane na pojedynek z Pałacem. To dla nas mecz o "sześć punktów" - mówi stanowczo Karolina Filipowicz, kapitan Developresu.

Filipowicz, ale też jej koleżanki z drużyny, doskonale pamiętają zespół z Bydgoszczy. W minionym sezonie z tą drużyną mierzyły się trzykrotnie, kiedy jeszcze występowały na zapleczu Orlen Ligi. Bilans nie jest jednak korzystny dla beniaminka. W Pucharze Polski podopieczne Marcina Wojtowicza przegrały 1:3, ale w rewanżu nie pozostawiły złudzeń Pałacowi. Pewnie wygrały w Rzeszowie 3:0 i sensacyjnie awansowały do ćwierćfinału tych rozgrywek. W maju z kolei obie drużyny spotkały się ze sobą w turnieju barażowym o ekstraklasę. Wówczas w ostatnim spotkaniu, gdzie już wszystko było jasne, ekipa z Bydgoszczy pokonała Developres 3:2.

Teraz wydaje się, że rzeszowianki mają mocniejszą drużynę, dlatego też więcej szans na zwycięstwo daje się beniaminkowi. - Nie wyobrażam sobie, że możemy przegrać to spotkanie - podkreśla starsza z sióstr Filipowicz.

- Myślę, że obie drużyny pokażą ambitną siatkówkę. Zarówno my jak i Rzeszów mamy młode składy. Walki i determinacji na pewno nie zabraknie - zapowiada z kolei Zuzanna Czyżnielewska, kapitan Pałacu.

Mecz rozpocznie się o godz. 18 w hali Podpromie. Transmisja w Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport News.