Sport.pl

ORLEN Liga. Porażka Developresu w Bielsku-Białej

W meczu 9. kolejki ORLEN Ligi siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów musiały uznać wyższość drużyny BKS-u Aluprof Bielsko-Biała. Beniaminek przegrał na wyjeździe 0:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Jeśli zagramy tak jak z KSZO, to możemy wysoko postawić poprzeczkę drużynie z Bielska - mówiła przed niedzielnym spotkaniem z BKS-em Aluuprof Bielsko-Biała Paula Szeremeta, atakująca Developresu SkyRes Rzeszów.

Siatkarki Marcina Wojtowicza do Bielska-Białej jechały z dużym optymizmem. Wprawdzie faworytem meczu z BKS-em nie były, ale już w poprzednim sezonie pokazały, że mogą pokonać wyżej notowany zespół. Tak było w Pucharze Polski, gdzie w Rzeszowie górą był aktualny beniaminek ORLEN Ligi (3:0). W rewanżu góra był już jednak zespół z Bielska, który wygrał 3:0 i dzięki lepszemu bilansowi małych punktów awansował wówczas do ćwierćfinału. Porażka Developresu 0:3 zakończył również niedzielny pojedynek. Ten rzeszowianki, które w Bielsku-Białej musiały radzić sobie bez kontuzjowanej Magdy Jagodzińskiej, rozpoczęły jednak bez kompleksów. Po skutecznej "kiwce" Karoliny Filipowicz prowadziły 6:4. Za chwilę asem popisała się Paula Szeremeta i trener BKS-u Leszek Rus, przy stanie 7:3 dla gości, poprosił o czas. Przerwa pozwoliła odrobić punkt. Bielszczanki podkręciły tempo dopiero po pierwszej przerwie technicznej. Wówczas lepiej zaczęły radzić sobie w bloku. Siatkarki Rusa w pierwszym secie siedem razy skutecznie blokowały rywalki (2 bloki Developresu). W dodatku słabo było ze skutecznością Developresu w ataku (tylko 28 procent).

Gdy na siatce zatrzymana została przez Małgorzatę Lis Dominika Nowakowska, beniaminek miał tylko punkt więcej od gospodyń (13:12). Następnie z "krótkiej" zaatakowała Lis i mieliśmy już remis po 13. To był gorszy okres gry Developresu. BKS przejął kontrolę na boisku. Szybko zdołał odskoczyć na trzy punkty i wydawało się, że łatwo wygra pierwszą odsłonę. Po ataku Lis gospodynie prowadziły 19:16. Przyjezdne jednak nie odpuściły. Zdołały doprowadzić do remisu, a nawet wyjść na prowadzenie 22:21. Niestety, w końcówce więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Rusa. Skutecznie zagrała Helena Horka. Jej dwa punkty z rzędu, a następnie atak w aut Szeremety sprawiły, że BKS miał piłkę setową. Tę zepsuły rzeszowianki. Nieczyste odbicie zakończyło seta porażką Developresu do 22.

Kolejna partia praktycznie od początku toczyła się pod dyktando bielszczanek. Gospodynie szybko zdołały odskoczyć na dwa punkty i przewagi tej nie oddały do końca. Gdy Lis zablokowała Magdalenę Olszówkę, BKS prowadził 7:5. Za chwilę Aleksandra Trojan zatrzymała w ataku Szeremetę i rzeszowianki traciły do rywalek już cztery punkty (7:11). Czteropunktowa przewaga miejscowych utrzymała się do stanu 18:14. Wtedy w taśmę zaatakowała Emilia Mucha, która na przyjęcie zastąpiła Ewę Śliwińską. W kolejnej akcji pomyliła się natomiast Nowakowska i było praktycznie "po secie". Podobnie jak w pierwszej odsłonie siatkarki Wojtowicza miały problemy ze skończeniem ataku (22 procent skuteczności w drugim secie), co w efekcie przełożyło się na końcowy wynik. W dodatku rzeszowianki popełniły aż 13 błędów. Ostatecznie set zakończył się porażką beniaminka 17:25.

Lepiej nie było także w trzeciej partii. Tę wprawdzie dobrze rozpoczęły zawodniczki Developresu (po asie Magdaleny Hawryły prowadziły 6:2), ale w kolejnych minutach szybko straciły czteropunktową zaliczkę. W dalszym ciągu szwankowała gra w ataku. 24 procent skuteczności w tym elemencie gry nie pozwoliło na wygraną i tym samym przedłużenie szans na choćby punkt w meczu z BKS-em. Bielszczanki wykorzystały słabszą dyspozycję w ataku przyjezdnych. Dołożyły też blok. Dzięki skutecznej akcji Trojan wyszły na prowadzenie 15:10.

Podopieczne Wojtowicza walczyły do końca. W pewnym momencie udało się nawet odrobić cztery punkty i doprowadzić do stanu 20:19 dla BKS-u. To jednak wszystko, na co stać było beniaminka w spotkaniu w Bielsku-Białej. Końcówka należała już do gospodyń, które za sprawą skutecznej zagrywki Lucie Muhlsteinovej odskoczyły na trzy punkty (23:20). Po chwili przez blok nie przebiła się Śliwińska i mecz skończył się wygraną bielszczanek 3:0.

BKS ALUPROF BIELSKO-BIAŁA3
DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW0
Sety: 25:22, 25:17, 25:21

BKS: Muhlsteinova, Strózik, Trojan, Horka, Beier, Lis i Wojtowicz (libero) oraz Łyszkiewicz.

Developres: K. Filipowicz, Olszówka, Szeremeta, Hawryła, Śliwińska, Nowakowska i Borek (libero) oraz Budzoń, Mucha, Warzocha, Głaz,

MVP: Wojtowicz



Więcej o: