Słabe spotkanie Developresu. Porażka z Piłą 0:3

Nie tak wyglądać miało sobotnie spotkanie Developresu SkyRes Rzeszów z PGNiG Naftą Piła. Beniaminek zagrał bardzo słaby mecz i przegrał zasłużenie 0:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Musimy więcej ryzykować w ataku i na zagrywce. Po zespołach z czołówki widać, że pewnie wchodzą w każdą akcję. My natomiast zbyt często "wstrzymujemy" rękę - mówiła przed meczem z PGNiG Naftą Piła atakująca Developresu SkyRes Rzeszów Magda Jagodzińska.

Niestety, rzeszowianki, które w sobotę musiały radzić sobie bez kontuzjowanej środkowej Katarzyny Warzochy (uraz pleców), nie wzięły sobie do serc słów atakującej. Popełniły masę błędów i nieoczekiwanie przegrały 0:3.

Siatkarki Marcina Wojtowicza szybko objęły trzypunktowe prowadzenie (4:1), ale mimo dobrego serwisu zaczęła szwankować gra w ataku. Miejscowe biły piłkami po aucie, wobec czego rywalki najpierw doprowadziły do remisu, a następnie po bloku na Ewie Śliwińskiej wyszły na prowadzenie 7:6. W kolejnych minutach obie drużyny grały punkt za punkt. Tak było do stanu 12:12. Wtedy trzy z rzędu udane akcje zakończyły miejscowe. Pilanki, podobnie jak ich rywalki, zaczęły popełniać błędy w ataku i o przerwę na żądanie musiał poprosić trener Dominik Kwapisiewicz. Wówczas po świetnej "kiwce" Karoliny Filipowicz Developres prowadził 15:12. Niestety za chwilę znów dały o sobie znać proste błędy. Łącznie w pierwszej partii gospodynie popełniły ich aż 13, przy 6 rywalek). Rzeszowianki zaczęły się mylić i przyjezdne odrobiły straty. W aut zaatakowała Magdalena Olszówka, następnie jej wyczyn skopiowała Jagodzińska i tym razem czas, przy remisie po 17, wziął szkoleniowiec Developresu.

Krótka przerwa niewiele pomogła. Rzeszowianki nie wyeliminowały błędów. W dalszym ciągu miały problemy ze skończeniem akcji, co wykorzystały pilanki. Po skutecznym obiciu bloku przez Natalię Krawulską w aut zaatakowała Śliwińska. Jakby tego było mało, na środku w kolejnej akcji zablokowana została Magdalena Hawryła i przyjezdne miały piłkę setową. Tę wykorzystały już w pierwszej akcji, kiedy skutecznym blokiem zatrzymały Paulę Szeremetę.

Źle zaczęła się również druga odsłona. Tę siatkarki Wojtowicza rozpoczęły od straty pięciu z rzędu punktów. Po ataku ze środka Caroline Jarmoc zespół Nafty prowadził 5:0. W dalszym ciągu nie szła gra w ataku. Słabo też wyglądało przyjęcie po stronie beniaminka, który musiał gonić wynik. Gdy udało się doprowadzić do remisu (po 9) - dobra zagrywka Emilii Muchy i blok na Justynie Raczyńskiej - kolejne trzy punkty z rzędu zdobyły pilanki. Po bloku na Olszówce było 12:9. Za chwilę ze środka skuteczną akcją popisała się Marija Milović, a następnie atak w aut posłała Dominika Nowakowska i o drugi czas w tym secie poprosił trener Developresu (11:15).

Przerwa nieco wybiła z rytmu przyjezdne. Podopieczne Wojtowicza natomiast poprawiły grę na siatce, co szybko zaprocentowało. Po skutecznym wybloku kontrę skończyła Szeremeta i mieliśmy remis po 16. To jednak wszystko, na co stać było rzeszowianki w tym secie. Słabe przyjęcie w końcówce zaważyło na porażce do 21 i zwycięstwo w tym meczu znacząco się oddaliło od Developresu.

Zespół z Piły poszedł za ciosem. Widząc słabo grające rywalki, nie zmarnował okazji, by z Rzeszowa wywieźć komplet punktów. W trzeciej odsłonie pilanki szybko wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Głównie dzięki skutecznej grze na siatce. Piąty z rzędu bloków pozwolił odskoczyć na 9:4. Za chwilę Raczyńska skutecznie zaatakowała z prawego skrzydła i podopieczne Kwapisiewicza miały sześć punktów więcej od beniaminka (10:4). Rzeszowiankom nie wychodziło komplet nic. Psuły zagrywkę, źle przyjmowały, a gdy już udało się dograć pod siatkę, to atakowały w aut. Rywalkom natomiast dopisywało szczęście. Jak choćby w momencie, gdy po skutecznym bloku Hawryły piłka odbiła się od barku Jarmoc i przeszła na stronę gospodyń, które przegrywały w tym momencie 11:15.

Losów meczu nie udało się już odwrócić. Wypracowanej przewagi pilanki już nie roztrwoniły. Co więcej, w końcówce podwyższyły jeszcze prowadzenie i sięgnęły po cenne trzy punkty.



DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW0
PGNIG NAFTA PIŁA3
Sety: 21:25, 21:25, 19:25

Developres SkyRes: Olszówka, Nowakowska, Hawryła, Śliwińska, K. Filipowicz, Jagodzińska i Borek (libero) oraz Szeremeta, Budzoń, Mucha, Głaz.

PGNiG Nafta: Milović, Jarmoc, Wawrzyniak, Krawulska, Nadziałek, Raczyńska i Wilczyńska (libero) oraz Skorupka, Sobczak.

MVP: Nadziałek.

Widzów: 600