Developres Rzeszów postawił się mistrzyniom Polski!

Siatkarski Developresu SkyRes Rzeszów rozpoczęły swoją przygodę z OrlenLigą od porażki 1:3 z Chemikiem Police. Nie wystraszyły się jednak utytułowanych rywalek, urywając im jednego seta. Były też blisko wygrania drugiej partii i sprawienia ogromnej sensacji.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W starciach otwierających sezon, czy to w lidze kobiet czy mężczyzn, mistrzowie i mistrzynie Polski rzadko tracą choćby seta. A jeśli średnia wieku najlepszej drużyny w lidze jest większa o kilka lat od rywalek, nie mówiąc już o doświadczeniu, to trudno o dobry wynik dla beniaminka.

A w składzie Chemika aż roi się od gwiazd polskiej siatkówki. Z kolei w wyjściowej szóstce Developresu SkyRes były aż cztery siatkarki, które jeszcze dwa lata temu grały w drugiej lidze. Rok po roku awansowały do wyższej klasy rozgrywkowej, by wreszcie zadebiutować w OrlenLidze.

W piątek jednak młode siatkarki trenera Marcina Wojtowicza nie wystraszyły się wyżej notowanych rywalek. W każdej z partii prowadziły kilkoma punktami z Chemikiem, a trener z Polic Włoch Giuseppe Cuccarini zmuszony był do brania czasów, set po secie.

W pierwszej partii młodzieńczy zryw rzeszowianek wystarczył jednak tylko do stanu 10:9. Wtedy dwa asy Ewy Śliwińskiej dały prowadzenie miejscowym. Później rządził już Chemik. Miejscowe zdobyły tylko 6 punktów, rywalki 16.

Zabrakło doświadczenia

Niespodzianką zapachniało w drugiej partii. Zespół z Polic prowadził już kilkoma punktami, ale stracił całą przewagę. Przyjezdne zaczęły notorycznie psuć zagrywki, myliły się w ataku, a Developres SkyRes skwapliwie to wykorzystywał. Dobrą zmianę dała Paulina Głaz, a po chwili odpoczynku nieźle wróciła na boisko rozgrywająca Karolina Filipowicz. W efekcie beniaminek prowadził już nawet 21:19. Bardziej ograne siatkarki Chemika w końcówce wzięły jednak sprawy w swoje ręce i wygrały w grze na przewagi.

Upragniony set

To nie załamało młodych dziewczyn z Rzeszowa. W kolejnej odsłonie nadal trzymały na dystans rywalki. Pojawił się blok, punktowe zagrywki, a w ataku za nic blok Chemika miała Paula Szeremeta. Znów Developres SkyRes prowadził dość długo, nawet czterema punktami (17:13, 19:15). I to nie był przypadek. Rzeszowianki przysparzały Chemikowi sporo problemów kąśliwą zagrywką, dobrze broniły w polu, wygrywały długie akcje, a po bloku Dominiki Nowakowskiej na Małgorzacie Glince prowadziły 20:15.

Znów policzanki wrzuciły wyższy bieg i o mało nie doszły miejscowych. Dwa błędy Developresu SkyRes, do tego skuteczne bloki pozwoliły Chemikowi zmniejszyć straty do jednego punktu. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wzięła Magdalena Olszówka. Nie wykorzystała co prawda pierwszej piłki setowej, ale w końcu dopięła swego i niespodziewanie rzeszowianki wygrały seta. A wystarczy zaznaczyć, że pierwszego seta w poprzednim sezonie Chemik przegrał dopiero w szóstej kolejce.

Zachęta dla kibiców?

Kolejna partia była już jednostronna. Chemik wzmocnił zagrywkę, a z przyjęciem nie radziły sobie miejscowe siatkarki. Pojawiły się też proste błędy i rywalki spokojnie budowały swoją przewagę. Wygrały bez problemów 25:10 i cały mecz 3:1.

Rzeszowianki co prawda uległy mistrzyniom Polski, ale nie oddały meczu za darmo. Pokazały, że z zespołami w ich zasięgu będą w stanie wygrywać i nie muszą tułać się po dole tabeli. Zachęciły też zapewne kibiców w Rzeszowie, by ci przychodzili także na ich mecze, a nie tylko oglądać siatkarzy Asseco Resovii. Pojedynek z Chemikiem oglądało ok. 1,8 tys. widzów, którzy zapewne nie mogli czuć się zawiedzeni. Wśród widzów byli też siatkarze wicemistrzów Polski, którzy sezon w PlusLidze rozpoczną w poniedziałek.





DEVELOPRES RZESZÓW 1
CHEMIK POLICE 3
Sety: 16:25, 24:26, 25:23, 10:25

Developres: K. Filipowicz, Olszówka, Warzocha, Szeremeta, Śliwińska, Hawryła oraz Borek (libero), Mucha, Budzoń, Jagodzińska, Głaz, Nowakowska

Chemik: Rabka, Werblińska, Mróz, Kowalińska, Glinka, Bednarek-Kasza oraz Zenik (libero), Bąk, Bjelica, Jagieło, Malagurski

Sędziowali: Szymon Pindral i Jacek Sęk (obaj Kielce)

Widzów: 1,8 tys.