Sport.pl

Developres bez szans w rewanżu z Aluprofem. "Nie wypalił pierwszy set"

Siatkarki Developresu Rzeszów nie będą miło wspominać wyprawy do Bielska na rewanżowe spotkanie z Aluprofem. Gospodynie zdominowały rzeszowianki (3:0) i awansowały do turnieju finałowego Pucharu Polski.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To nie był dobry mecz Developresu Rzeszów. Stawka spotkania, jaką był awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, wyraźnie przerosła podopieczne Marcina Wojtowicza, którym do gry w Final Four potrzebny był jeden wygrany set w Bielsku.

Zadania nie udało się wykonać. Duży wpływ na wynik miała pierwsza, przegrana wyraźnie partia do 11. W niej Aluprof kompletnie zdominował rzeszowski zespół. Przyjezdne nie tylko miały problemy w ataku. Popełniały też niewymuszone błędy i w efekcie skończyło się wysoką porażką. Kolejne dwie odsłony były już lepsze, choć i w nich nie zabrakło błędów. Drugiego seta Developres przegrał do 18. Trzeciego po walce do 21 i tym samym pożegnał się z tą edycją Pucharu Polski. - Niestety, nie wypalił pierwszy set. W dwóch kolejnych podjęłyśmy już walkę. W trzecim nawet nieźle to wyglądało. Walczyłyśmy całym sercem. Trudno, taki jest sport - powiedziała po meczu atakująca Developresu Paula Szeremeta, obok Magdaleny Olszówki najlepiej punktująca zawodniczka rzeszowskiej drużyny (11 punktów).



Mimo porażki w Bielsku Developres zrobił prawdziwą furorę w Pucharze Polski. Jako jedyny pierwszoligowiec dotarł aż do ćwierćfinału tych rozgrywek. Wyeliminował po drodze ostatni zespół Orlen Ligi Pałac Bydgoszcz. Ograł też w pierwszym meczu Aluprof u siebie 3:0. - Nikt od nas nie oczekiwał, że coś ugramy. Tak samo było przed meczem z Aluprofem. Przyjechaliśmy do Bielska z chłodną głową. Miałyśmy zaprezentować dobrą siatkówkę. Nie udało się w pierwszym secie. Nie mniej jednak była to fajna przygoda. Zmierzyłyśmy się z drużyną, która zajmuje obecnie piąte miejsce w Orlen Lidze. Takie spotkania bardzo dużo nam dały. Morale na pewno podskoczą. Będziemy pewniej czuły się, grając teraz w lidze. To wszystko zaprocentuje - dodała Szeremeta.

Już w sobotę 1 marca Developres czeka ostatni mecz rundy zasadniczej. Rywalem będzie Wisła Kraków. Wygrana pozwoli awansować do play-off z drugiego miejsca, które da w półfinałowej rywalizacji z Karpatami Krosno przewagę własnego boiska. Rzeszowianki nie ukrywają, że celem jest gra w finale. O awansie jednak nie chcą mówić. - Nie mówimy tak, nie mówimy nie. Będziemy walczyć do końca. Na razie musimy skupić się na spotkaniu z Wisłą. Później przyjdzie czas na play-off - zakończyła Szeremeta.



Więcej o: