Żużlowe derby dla Stali BETAD Leasing Rzeszów. J. Ślączka: Przełomowy ósmy bieg

Żużlowcy Stali BETAD Leasing Rzeszów pokonali w derbach KSM Krosno 48:42. - Jest mi przykro z powodu przegranej KSM-u, jednak nie mogłem moim zawodnikom powyciągać silników - przyznał na pomeczowej konferencji prasowej trener rzeszowian, Janusz Ślączka.

Chcesz wiedzieć wszystko o Stali Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To drugie zwycięstwo Stali BETAD Leasing Rzeszów z KSM-em Krosno w tym sezonie. Wygrana pozwoliła drużynie z Rzeszowa wskoczyć na trzecią pozycję w tabeli. Po szesnastu kolejkach Stal ma na koncie 24. punkty. Cztery mniej od drugiego Lokomotivu Daugavpils. Liderem pozostaje Orzeł Łódź, który w piętnastu spotkaniach wywalczył 32. oczka.

Po 10. punktów dla rzeszowian w derbowym meczu w Krośnie zdobyli. Scott Nicholls, Dawid Lampart i Nicklas Porsing. Dziewięć dołożył Karol Baran. Stal wygrała 48:42. - Jak na mój pierwszy raz na tym torze, było całkiem dobrze. To ważne dla mnie, że drużyna wygrała. Jestem zadowolony z wyniku, ponieważ krośnieński tor jest trudny i dziurawy. Najważniejsze, że nikt z moich kolegów nie odniósł kontuzji. Nie mamy już szans na wygranie ligi, ale każda wygrana cieszy - powiedział po spotkaniu Nicholls.

Niedzielne derby skomentował też trener Stali, Janusz Ślączka. - Jest nam przykro z powodu przegranej KSM-u, jednak nie mogłem moim zawodnikom powyciągać silników z motocykli. Do połowy meczu Krosno prowadziło. Przełomowym momentem był dla nas ósmy bieg, w którym wygraliśmy 5:1, i to zaważyło na tym wyniku - przyznał trener rzeszowskiej drużyny.