Dobry występ Hancocka i Kildemanda w GP Łotwy. Zawody przerwane

Greg Hancock

Greg Hancock (JERZY CHABA)

Niezły występ w Grand Prix Łotwy, który odbył się w Daugavpils, zaliczyło dwóch obcokrajowców PGE Stali Rzeszów, Duńczyk Peter Kildemand i Amerykanin Greg Hancock. Obaj awansowaliby do półfinałów, gdyby... nie przerwano zawodów.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Hancock po fazie zasadniczej turnieju miał na koncie 10 punktów (d,2,2,3,3) i sklasyfikowany był na 5. miejscu. Miał nieco pecha, bo w pierwszym starcie zanotował defekt, który pozbawił go punktów. Gdyby nie to, znalazłby się zapewne na podium.

Kildemand z kolei po turnieju zasadniczym zgromadził na koncie 8 punktów (1,1,2,1,3) i zajął 8. miejsce, które zapewnił sobie dzięki zwycięstwu w swoim ostatnim starcie. Obaj rzeszowianie pojechaliby więc w półfinałach, gdyby nie to, że turniej zakończono po 20 biegach.

Pogoda na Łotwie nie sprzyjała rozgrywaniu zawodów, dlatego też zrezygnowano z bezpośredniej walki o pierwsze trzy miejsca. Skorzystał na tym Maciej Janowski, który ostatecznie wygrał zawody z 11 punktami na koncie. Drugi był Duńczyk Nicki Pedersen, a trzeci Australijczyk Troy Batchelor.



Zobacz także
  • PGE Stal Rzeszów - Betard Sparta Wrocław 52:37 Dawid Lampart z pucharem prezydenta Świętochłowic
  • PGE Stal Rzeszów - FOGO Unia Leszno 42:48 PGE Stal Rzeszów jedzie po naukę do Leszna. Do lidera
  • Liga Juniorów. W Rzeszowie najlepsza Betard Sparta. PGE Stal trzecia