Sport.pl

Peter Kildemand trzeci w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Hancock piąty

Dwóch obcokrajowców PGE Stali Rzeszów pokazało się z dobrej strony podczas sobotniej Grand Prix Wielkiej Brytanii na żużlu. Duńczyk Peter Kildemand stanął na najniższym stopniu podium, a Amerykanin Greg Hancock był piąty.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Obaj liderzy PGE Stali Rzeszów bez problemów dostali się do półfinałów. W turnieju głównym Kildemand zdobył 9 punktów (2,3,2,1,1), a Hancock 11 (1,3,3,2,2), obaj prezentując bardzo widowiskową jazdę.

Obaj rzeszowscy żużlowcy spotkali się w półfinale, gdzie stoczyli zaciętą walkę o drugie miejsce dające awans do finału. Wygrał bowiem Brytyjczyk Tai Woffinden, a za nim ostatecznie przyjechał Kildemand. Hancock był trzeci. W finale najlepszy okazał się Duńczyk Niels Kristian Iversen, drugi był Australijczyk Chris Holder, a trzeci właśnie Kildemand.

W klasyfikacji generalnej Grand Prix prowadzi Woffinden z 55 punktami na koncie, przed Duńczykiem Nicki Pedersenem (43 pkt) i Gregiem Hancockiem (39). Peter Kildemand, dla którego start w Cardiff był pierwszym w tym sezonie w Grand Prix, plasuje się na 16. pozycji, właśnie z 12 punktami zdobytymi podczas sobotnich zawodów.



Więcej o: