Sport.pl

Słabe występy żużlowców PGE Stali Rzeszów w Rydze. Kildemand w szpitalu

Nie wyszedł start w półfinale eliminacji do Indywidualnych Mistrzostw Świata w Rydze żużlowcom PGE Stali Rzeszów. Żaden z czwórki rzeszowian nie awansował dalej.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Największego pecha miał Duńczyk Peter Kildemand, który już w pierwszym biegu zaliczył upadek. Podczas próby wyprzedzenia Aleksandra Łoktajewa zahaczył o tylne koło jego motocykla i upadł na tor. Jeden z liderów PGE Stali przewieziony został do szpitala, gdzie na szczęście nie stwierdzono żadnych złamań. Kildemand jednak miał mocne wstrząśnienie mózgu i niemal wykluczony jest jego start w dzisiejszym pojedynku ligowym we Wrocławiu.

W meczu ze Spartą zastąpi go najprawdopodobniej Szwed Peter Ljung, który także ścigał się na Łotwie. Z sześcioma punktami (3,1,0,0,2) był jednak dopiero 11. 12. miejsce zajął z kolei Karol Baran, który także zebrał sześć punktów (0,3,0,2,1). Mirosław Jabłoński natomiast zdołał zdobyć tylko cztery "oczka" (0,d,2,0,2), co dało mu 14. miejsce.



Więcej o: