Sport.pl

GKM Grudziądz - PGE Stal Rzeszów. Starcie beniaminków w PGE Ekstralidze

Skazywane na pożarcie beniaminki PGE Ekstraligi w niedzielę zmierzą się ze sobą. W Grudziądzu miejscowy MRGARDEN GKM podejmie PGE Stal Rzeszów.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W poprzednim sezonie obie ekipy walczyły na zapleczu o awans do elity. Lepsi okazali się rzeszowianie, ale GKM także znalazł się w ekstralidze, bo wykorzystał problemy finansowe innych klubów. W Grudziądzu wszystko wyglądało dużo lepiej, dlatego też władze PGE Ekstraligi przyjęły ten klub do swojego grona. Beniaminek od razu zaskoczył hitem transferowym - ściągnął do siebie Tomasza Golloba i Artioma Łagutę. To dwaj liderzy zespołu, który do tej pory zdobył tylko dwa punkty.

Dwa oczka na swoim koncie mają też rzeszowianie, ale podopieczni trenera Janusza Ślączki do tej pory zbierali pozytywne opinie. Nawet gdy przegrywali, to z faworytami ligi, w dodatku w niewielkim stosunku, choć podobnie jak GKM mieli być tłem dla rywali. Ale w niedzielę ładna porażka już nie wystarczy. PGE Stal jedzie po punkty. - To nie jest jakiś szczególny mecz. Każdy jest dla nas ważny i w każdym jest tyle samo punktów do zdobycia. Przygotowujemy się do starcia w Grudziądzu jak najlepiej, ale jak to wyjdzie, to zobaczymy - mówi szkoleniowiec rzeszowian, który nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Mirosława Jabłońskiego. W jego miejsce pojedzie Karol Baran, podobnie jak w ubiegłą niedzielę. Zresztą skład ze starcia z Unią Leszno nie powinien się zmienić. - Powołania na mecz rozsyłane są w piątek, więc zobaczymy - dodaje szkoleniowiec.

Na piątek PGE Stal ma zaplanowany sparing w Gnieźnie (początek o godz. 18). - Potrenujemy tam, by jak najlepiej dostosować się do twardego toru, który pewnie będzie też w Grudziądzu - tłumaczy Ślączka i dodaje: - GKM ma równy skład, dobre mecze zaliczali już Łaguta, Gollob, Buczkowski i Okoniewski, ale my też nie mamy się czego wstydzić. Zadecyduje zapewne dyspozycja dnia.

Szkoleniowiec PGE Stali Rzeszów po raz kolejny w tym sezonie trzyma się jednego, sprawdzonego ustawienia zespołu. Żaden z żużlowców nie zmienił swojego numeru startowego. - Na razie nic nie zmieniam, bo wychodzi to nieźle, szczególnie po pomieszaniu par - zauważa Janusz Ślączka. Chodzi zwłaszcza o biegi 11., 12. i 13. - Wtedy rozstrzygają się spotkania - dodaje szkoleniowiec.

Początek niedzielnego meczu 5. kolejki PGE Ekstraligi o godz. 19.30.

Awizowane składy:

GKM Grudziądz: 9. Artiom Łaguta, 10. Daniel Jeleniewski, 11. Tomasz Gollob, 12. Rafał Okoniewski, 13. Krzysztof Buczkowski, 14. Mike Trzensiok.

PGE Stal Rzeszów: 1. Kenni Larsen, 2. Karol Baran, 3. Dawid Lampart, 4. Greg Hancock, 5. Peter Kildemand, 6. Artur Czaja.

Nowe podprowadzające PGE Stali Rzeszów [GALERIA ZDJĘĆ]




Więcej o: