Sport.pl

Kenni Larsen zostaje? Prezes PGE Stali nie potwierdza

W piątek w kilku mediach pojawiły się informacje, że Duńczyk Kenni Larsen, lider rzeszowskiego zespołu w poprzednim sezonie, zostanie w PGE Stali Rzeszów na kolejny rok. - Nie potwierdzam na razie tych informacji - mówi Andrzej Łabudzki, prezes Speedway Stal Rzeszów SA.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



O pozostaniu Kenni Larsena w PGE Stali mówi się już od dłuższego czasu. Wydaje się to rzeczywiście bardzo prawdopodobne, bo Larsen, mimo bardzo dobrego roku 2014, wciąż teoretycznie pozostaje bez pracodawcy na nowy sezon. Mówi się, że miał ofertę z Grudziądza, ale nie zdecydował się jej przyjąć. Czy rzeczywiście rzeszowianie są już dogadani z Duńczykiem? - Nie chcę na razie jeszcze potwierdzać tych informacji - mówi Andrzej Łabudzki. - W tej chwili nie ma sensu jeszcze nic ogłaszać, bo po prostu potrzebuję jeszcze trochę czasu, by wszystkie sprawy pozamykać - dodaje.

Cały czas z drużyną PGE Stali łączeni są tacy zawodnicy jak mistrz świata, Amerykanin Greg Hancock, a także żużlowcy, którzy w zeszłym roku jeździli w barwach Włókniarza Częstochowa: Duńczyk Peter Kildemand oraz Mirosław Jabłoński. Wariant z Kildemandem i Jabłońskim rzeczywiście jest bardzo możliwy, bo Artur Czaja, czyli nowy junior PGE Stali, wspominał, iż zdecydował się na ofertę z Podkarpacia między innymi dlatego, że będzie jeździł z kolegami z Częstochowy.

Wszystko wskazuje więc na to, że na konkrety przyjdzie jeszcze trochę poczekać, bo prezes Łabudzki konsekwentnie odmawia potwierdzenia jakichkolwiek spekulacji. - Wstrzymajmy się jeszcze trochę - prosi i dodaje: - Może nawet w przyszłym tygodniu będziemy już w stanie podać niektóre informacje oficjalnie. Na razie nie chcemy wprowadzać zamieszania i sobie niepotrzebnie zaszkodzić - kończy prezes.



Więcej o: