Sport.pl

Jest szansa na ekstraligę w Rzeszowie. Decyzja w przyszłym tygodniu

Wciąż nie wiadomo, w której lidze wystartują żużlowcy z Rzeszowa w sezonie 2015. Jeszcze niedawno mówiło się, że szanse na jazdę w ENEA Ekstralidze są minimalne. Sporo jednak zmieniło się po spotkaniu z prezydentem Rzeszowa, który wyraził chęć pomocy. Na ostateczną decyzję klubowych władz będziemy musieli poczekać do przyszłego tygodnia.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stal. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Przypomnijmy, że po wycofaniu się firmy Marma Polskie Folie ze sponsorowania rzeszowskiej drużyny pojawiło się spore zagrożenie, że PGE Stal, która w sezonie 2014 awansowała do ekstraklasy, ostatecznie w niej nie wystartuje. Uszczuplony dość poważnie został budżet klubu z Hetmańskiej, dlatego we wtorek prezes Stali Rzeszów SA Andrzej Łabudzki spotkał się z prezydentem Tadeuszem Ferencem, aby ten wsparł rzeszowski klub. Od wizyty w ratuszu sporo zależało. W przypadku fiaska rozmów sprawa startów w ENEA Ekstralidze byłaby przesądzona i klub nie przystąpiłby do procesu licencyjnego. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Optymizmu po rozmowach z prezydentem nie krył bowiem prezes Łabudzki. - Rzeczywiście jestem bardzo zadowolony ze spotkania - przyznał. - Prezydent zapewnił mnie, że bardzo zależy mu, żeby w Rzeszowie była ekstraliga i obiecał wsparcie - dodał prezes.

Pojawiły się niepotwierdzone informacje, że rzeszowska drużyna może liczyć na wsparcie miasta rzędu 600 tys. zł. Te informacje dementuje jednak Łabudzki. - Wszystkie "newsy" dotyczące konkretnej sumy wsparcia od miasta są kompletną bzdurą - mówi i zaznacza, że prezydent obiecał konkretną kwotę, która satysfakcjonuje rzeszowski klub, ale kwoty nie zdradzi. - Chcę, żeby pozostała ona naszą tajemnicą - podkreśla prezes żużlowców.

Wsparcie lokalnych władz to jedno. Wciąż trzeba poszukać jeszcze brakujących środków wśród innych sponsorów, bo decyzja o przystąpieniu do procesu licencyjnego do ekstraligi wciąż jest przekładana. - Trudno na dzień dzisiejszy powiedzieć, czy jesteśmy bliżej czy dalej ekstraligi, bo po prostu nie da się tego określić - informuje Łabudzki.

Początkowo wszystko miało być jasne w czwartek, ale z uwagi na dynamiczny rozwój spraw decyzji należy spodziewać się w przyszłym tygodniu. - Myślę, że spotkamy się koło wtorku lub środy na konferencji prasowej i wtedy opowiemy o wszystkim ze szczegółami i oczywiście poinformujemy o naszej ostatecznej decyzji - zdradza prezes.

Brak decyzji sprawia, że nie wiadomo również pod jakim kątem prowadzić rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami i tymi, którzy mogliby zostać przy Hetmańskiej na kolejny sezon. Nieoficjalnie mówi się, że na decyzje z Rzeszowa czeka Grzegorz Walasek, który bardzo chętnie wróciłby do stolicy Podkarpacia, ale tylko do ekstraligi. Wstępnie chęć pozostania w Rzeszowie wyrażają Peter Ljung, Łukasz Sówka, a także Kenni Larsen oraz Scott Nicholls i to podobno bez względu na to, czy będzie to ekstraliga czy I liga. Na rozwój wypadków czeka również Maciej Kuciapa.



Więcej o: