Sport.pl

ENEA Ekstraliga. Prezes Łabudzki ciągle wierzy, ale minimalne szanse na ekstraligę w Rzeszowie

Michał Czajka
22.11.2014 , aktualizacja: 05.12.2014 09:55
A A A
PGE Marma Rzeszów - Orzeł Łódź 55:35

PGE Marma Rzeszów - Orzeł Łódź 55:35 (Fot. Estera Kulawska / Agencja Gazeta)

W przyszłym tygodniu będzie już wszystko jasne. Kibice w Rzeszowie dowiedzą się, w której lidze pojedzie PGE Marma. Wszystko wskazuje na to, że nie będzie to ekstraliga. - Na 99. nie wystartujemy w ekstralidze, jednak ja wciąż jeszcze w to wierzę - mówi Andrzej Łabudzki, prezes Speedway Stal Rzeszów SA.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stal. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Nie jest wykluczone, że już w poniedziałek rzeszowianie ogłoszą, do którego procesu licencyjnego przystąpią. Wszystko wskazuje na to, że rzeszowska drużyna myśli o startach w Nice Polskiej Lidze Żużlowej i pod tym kątem będzie budowany skład. Potwierdza to też wypowiedz Marty Półtorak dla jednego z portali internetowych. Prezes firmy Marma Polskie Folie mówi, że z jej informacji wynika, iż rzeszowski klub nie przystąpi do procesu licencyjnego do ekstraligi. - Nie dziwię się takiej wypowiedzi pani Marty, bo rzeczywiście na dzień dzisiejszy start w ekstralidze jest wykluczony - mówi Andrzej Łabudzki, prezes Speedway Stali Rzeszów SA. - Czasu jest już bardzo niewiele, a my wciąż jeszcze nie znaleźliśmy sponsora, który umożliwiłby start w ekstralidze. W tym momencie na 99 proc. nie wystartujemy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Póki jednak jest ten jeden procent nadziei, to ja wciąż w to jeszcze wierzę - dodaje Łabudzki, który przyznaje, że finał całej sprawy jest już bardzo blisko.

Co chwilę słychać wieści z innych klubów dotyczące nowych nabytków, choć teoretycznie okres transferowy rozpoczyna się 19 grudnia. Zawodnicy podpisują jednak tzw. listy intencyjne, co w praktyce oznacza praktycznie, że dogadują się z nowymi pracodawcami. W Rzeszowie działacze podchodzą do tematu spokojnie. - Wyjaśnimy kwestię, w której lidze pojedziemy do końca, a potem zajmiemy się kontraktami - zdradza Łabudzki. - Jak wspomniałem wcześniej, naprawdę niedługo wszystko będzie już jasne, a przecież 2-3 dni w kwestii kontraktów nic nie zmienią - kończy prezes.

Wszystko więc wskazuje na to, że w sezonie 2015 dojdzie do sytuacji dość paradoksalnej. W ekstralidze prawdopodobnie zabraknie zwycięzcy Nice Polskiej Ligi Żużlowej z sezonu 2014, a pojedzie w niej natomiast 3. drużyna tych rozgrywek.



Zobacz więcej na temat:

  • 1
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX