Sport.pl

Rzeszowskiej drużynie brakuje sześciu milionów do startu w Enea Ekstralidze

Wciąż nie wiadomo, w której lidze w nowym sezonie wystąpi rzeszowska drużyna. Do startów w Enea Ekstralidze brakuje połowy budżetu, czyli sześciu milionów złotych.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Żużlowcy z Rzeszowa w niedawno zakończonym sezonie w I lidze wywalczyli awans do Enea Ekstraligi. Ich rozbrat z najwyższą klasą rozgrywkową może potrwać jednak zdecydowanie dłużej niż rok. Firma Marma Polskie Folie Marty Półtorak zdecydowała się bowiem ograniczyć finansowanie drużyny ze stolicy Podkarpacia [czytaj więcej tutaj]. Co oznacza, że klub z ul. Hetmańskiej musi szukać nowych sponsorów, by móc wystartować w Enea Ekstralidze. - Nie ma żadnego zagrożenia, że Rzeszów zniknie z żużlowej mapy Polski - zapewnia Andrzej Łabudzki, prezes Speedway Stal Rzeszów S.A., który nie wie jednak, w jakiej lidze wystartuje drużyna.

Jak na razie klub ma połowę budżetu, aby rozpocząć sezon w Enea Ekstralidze. Brakuje sześciu milionów złotych. Bez nich rzeszowianie nie będą na siłę pchać się do ekstraklasy. - Pewnie, że można wystartować w ekstralidze, nie patrząc na nic, że potem mielibyśmy wyniki typu - porażki do 25 na własnym stadionie, a na wyjeździe nie przekraczalibyśmy 20 punktów. Mnie takie rzeczy nie interesują - stwierdził niedawno Łabudzki.

Wspomniany budżet wystarczy natomiast na jazdę w I lidze, ale może okazać się, że za wycofanie z ekstraklasy rzeszowska drużyna będzie zmuszona wystartować w II lidze. - Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w której lidze pojedziemy. Dwa, trzy najbliższe tygodnie dadzą nam wszystkie odpowiedzi - dodaje Łabudzki.



Więcej o: