Sport.pl

Czy Marma zostanie w rzeszowskim żużlu?

Prezes firmy Marma Polskie Folie, głównego sponsora rzeszowskich żużlowców, Marta Półtorak nie podjęła jeszcze decyzji, czy nadal będzie wspierać miejscową drużynę. - Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości - mówi Półtorak.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Jeżeli Marta Półtorak po raz kolejny zdecyduje się zostać z rzeszowską drużyną żużlową, to byłby to już jej dwunasty sezon w roli sponsora. Przez wiele lat Półtorak była prezesem rzeszowskiego klubu. W minionym roku zdecydowała się ustąpić miejsca Andrzejowi Łabudzkiemu, jednak nie jest tajemnicą, że wciąż jest mocno zaangażowana we wszystko, co dzieje się w klubie z Hetmańskiej.

Jak wiadomo, w ostatnim czasie Trybunał Polskiego Związku Motorowego ogłosił niekorzystną dla PGE Marmy decyzję w sprawie Rafała Okoniewskiego. Marta Półtorak nie ukrywa, że jest tym faktem mocno rozczarowana i między innymi z tego powodu jej przyszłość w rzeszowskim żużlu stanęła pod znakiem zapytania. - Jeszcze nie zdecydowałam - mówi Półtorak, dodając przy tym, że niebawem wszystko powinno się wyjaśnić. - Może nawet w przyszłym tygodniu. Nie chciałabym w tej chwili zdradzać, od czego uzależniam swoją decyzję, ale, tak jak mówiłam, proszę o jeszcze chwilę cierpliwości.

Czy to oznacza, że w rzeszowskim klubie nic pod kątem nowego sezonu się nie dzieje? - Tak źle to nie jest - śmieje się prezes Półtorak i za chwilę uspokaja. - Nie śpimy, ale na ostateczne kroki jeszcze ewentualnie przyjdzie czas.

Przesunięcie okresu transferowego jest więc dobrą wiadomością dla PGE Marmy. - Rzeczywiście, w tych okolicznościach można powiedzieć, że to jest korzystna informacja dla nas - przyznaje Półtorak.

Jak już informowaliśmy w Rzeszowie chcieliby nadal jeździć Kenni Larsen i Peter Ljung. Na kolejny rok startów nadzieje ma też junior Krystian Rempała. Mniejszymi optymistami co do swojej przyszłości w PGE Marmie są Scott Nicholls i Maciej Kuciapa.

Jeden z najbardziej rozchwytywanych zawodników w zbliżającym się okresie transferowym Grigorij Łaguta nie ukrywa, że ma propozycję ze stolicy Podkarpacia. Sporo mówi się też o ofercie dla torunianina Adriana Miedzińskiego. W ostatnich dniach pojawiły się również informacje o "rozbiorze" drużyny z Tarnowa. W związku z tym do PGE Marmy mógłby trafić Martin Vaculik, który, nawiasem mówiąc, jeździł już w Rzeszowie w sezonie 2008. Innym zawodnikiem, który zawsze będzie mile widziany przy Hetmańskiej, jest Grzegorz Walasek.

Bardzo ważną kwestią będzie również zakup przynajmniej jednego solidnego juniora. Krystian Pieszczek, który najprawdopodobniej będzie przebierał w ofertach, wydaje się odpowiednim kandydatem. - Myślę, że odległość nie będzie dla mnie tutaj decydującym kryterium. Wszystko trzeba dokładnie przemyśleć i przeanalizować "za" i "przeciw". Przede wszystkim będę patrzył na klub - mówi wychowanek gdańskiego Wybrzeża.



Więcej o: