Sport.pl

PGE Marma w ekstralidze. "Awans trafił we właściwe ręce"

- Drużyna z Rzeszowa od początku sezonu mówiła, że chce awansować i zrealizowała cel. Awans trafił w dobre ręce - mówił po finale Nice Polskiej Ligi Żużlowej trener Orła Łódź Lech Kędziora. Jego zespół przegrał z PGE Marmą Rzeszów 35:55 i to rzeszowianie awansowali do Enea Ekstraligi.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Gospodarze byli dziś zdecydowanie lepsi i gratulujemy im awansu. Nas cieszy to drugie miejsce, jesteśmy niespodzianką tej ligi. Zabrakło jednak punktów zawodników krajowych - analizował na gorąco szkoleniowiec Orła, który do Rzeszowa przyjechał z sześciopunktową zaliczką. Przegrał jednak 20 punktami i to PGE Marma mogła świętować powrót do ekstraklasy.

- Jasne, że się cieszę, trudno się nie cieszyć z awansu. Chcę podziękować działaczom i wszystkim, którzy nam pomagali. Oczywiście także kibicom, którzy dopingowali nas wszędzie. Dojechali nawet na Łotwę do Daugavpils - mówił z kolei Janusz Ślączka, trener PGE Marmy, który przed spotkaniem otrzymał od prezesa Orła Łódź, Witolda Skrzydlewskiego... paczkę pieluch. Ślączka w ostatnich sezonach pracował w Łodzi, a gdy przeniósł się do Rzeszowa, obaj panowie "wymieniali się" uprzejmościami raz na jakiś czas. -

Kupił najtańsze, jakie mógł, znaczek na poczcie był droższy od nich - śmiał się szkoleniowiec PGE Marmy, który przygotował dla Skrzydlewskiego chusteczki higieniczne i... - Wodę, by się nie odwodnił, gdy będzie płakał po meczu. Ale nie przyjął prezentu. Trzeba umieć wygrać, ale i przegrać - dodał Ślączka, który pytany o przyszły sezon nie chciał mówić wiele. - Nie wiem, kto będzie trenerem w przyszłym sezonie. To klub wybiera sobie trenera, a nie trener klub. Na razie mam umowę do końca miesiąca.

Niepewny swej przyszłości jest też najlepszy w tym spotkaniu Szwed Peter Ljung. - Jestem zadowolony z sezonu, choć miałem trochę problemów w lecie. Najważniejsze, że w decydujących meczach jechaliśmy dobrze i omijały nas kontuzję. Jeśli dostanę szansę, chciałbym zostać w Rzeszowie. Czuję się tu bardzo dobrze - stwierdził.



Więcej o: