Sport.pl

Łaguta najlepszy w Memoriale im. E. Nazimka

Rosjanin Grigorij Łaguta zwyciężył z kompletem punktów w jubileuszowym XXX Memoriale im. Eugeniusza Nazimka. Najlepszy z zawodników PGE Marmy Paweł Miesiąc zajął piąte miejsce.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W tym roku formuła zawodów została nieco zmieniona. Dwóch najlepszych zawodników z fazy zasadniczej uzyskiwało bezpośredni awans do finału natomiast kolejna ósemka rywalizowała w dwóch półfinałach. Zwycięzcy tych półfinałów uzupełniali stawkę finalistów.

Za faworytów piątkowych zawodów uznawani byli zawodnicy ekstraligowi, czyli Grigorij Łaguta, Adrian Miedziński i Grzegorz Walasek. Na liście startowej doszło do jednej zmiany - Petera Ljunga zastąpił Jacek Rempała.

Po pierwszej serii startów widać było, że Łaguta i Miedziński przyjechali do Rzeszowa naprawdę dobrze przygotowani i obaj pewnie wygrali swoje biegi. W wyścigu piątym niebezpieczny upadek zanotował kapitan PGE Marmy Maciej Kuciapa. Po wyjściu z pierwszego łuku podniosło mu motocykl przez co rzeszowianin upadł i uderzył w dmuchaną bandę. Na szczęście za chwilę wstał i opuścił tor o własnych siłach.

Po dwóch seriach pozostało już tylko trzech niepokonanych zawodników: Miedziński, Łaguta i trochę niespodziewanie Dawid Lampart. Dwaj pierwsi wygrywali swoje biegi z bardzo dużo przewagą, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń. Lampart z kolei prezentował bardzo dobre starty, co było kluczem do jego zwycięstw.

Bardzo ciekawie zapowiadał się bieg dziewiąty, w którym na starcie stanęli Łaguta i Walasek. Okazało się jednak, że Rosjanin nie miał najmniejszych problemów ze zwycięstwem, a Walaska pokonał jeszcze Paweł Miesiąc, który stoczył z nim bardzo ładną walkę o dwa punkty. Kolejne "trójki" w trzeciej serii przywieźli również Lampart i Miedziński, a więc na czele klasyfikacji generalnej nie doszło do żadnych zmian.

W swoim czwartym starcie Lampart stracił pierwszy punkt na rzecz Walaska. Wciąż natomiast rewelacyjnie prezentował się Łaguta, który wydawał się murowanym faworytem do zwycięstwa. Jego głównym rywalem do tryumfu był Miedziński, który również przywiózł kolejne trzy punkty. Tym sposobem po czterech seriach startów było już tylko dwóch, ale bardzo zdecydowanych liderów.

Łaguta i Miedziński spotkali się w biegu osiemnastym. W obsadzie tego wyścigu był jeszcze Lampart, a więc zapowiadało się naprawdę ciekawie, ale niestety wychowanek rzeszowskiego klubu nie wytrzymał ciśnienia i zerwał taśmę. W powtórce Łaguta objął prowadzenie już na pierwszym łuku i nie dał sobie już wydrzeć trzech punktów. Miedziński starał się nawiązać walkę, ale już po pierwszym okrążeniu Rosjanin osiągnął wyraźną przewagę. Obaj jednak po tym biegu zapewnili sobie już udział w finale.

Do półfinałów awansowali natomiast: Lampart, Sówka, Kościuch, Kuciapa, Walasek, Ułamek, Miesiąc i Miśkowiak. Swoje biegi wygrali Lampart i Ułamek i tym sposobem dołączyli do Łaguty i Miedzińskiego w finale.

Pecha miał w ostatnim wyścigu Lampart, który zanotował defekt na starcie. Ze startu natomiast bardzo dobrze wyszedł Ułamek, który objął prowadzenie przed Łagutą i Miedzińskim. Na pierwszym łuku drugiego okrążenia Miedziński próbował minąć obu rywali, ale niestety przeszarżował i zanotował upadek. W powtórce Łaguta nie pozostawił szans Ułamkowi i został zwycięzcą trzydziestego Memoriału im. Eugeniusza Nazimka. - Tor był dzisiaj trudny, ale jeździło mi się bardzo dobrze - powiedział Rosjanin. - Po kontuzji czuję się bardzo dobrze na motocyklu i tak właśnie było dzisiaj - dodał zadowolony.

Najlepszy z rzeszowian Paweł Miesiąc przyznał, że miał spore problemy z dopasowaniem się do toru. - Cały czas dzisiaj praktycznie błądziłem - powiedział zawodnik PGE Marmy. - Sam już nie wiem, czy jestem po tych zawodach mądrzejszy, czy głupszy odnośnie tego, co powinienem zrobić na niedzielny finał.

Wyniki: 1. Grigorij Łaguta (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa) 15+3 (3,3,3,3,3); 2. Sebastian Ułamek (GKM Grudziądz) 9+3+2 (1,1,3,1,3); 3. Adrian Miedziński (Unibax Toruń) 14+w (3,3,3,3,2); 4. Dawid Lampart (KMŻ Lublin) 11+3+d (3,3,3,2,t); 5. Paweł Miesiąc (PGE Marma Rzeszów) 9+2 (2,2,2,1,2); 6. Norbert Kościuch (GKM Grudziądz) 8+2 (u,1,2,3,2); 7. Robert Miśkowiak (KMŻ Lublin) 7+1 (2,2,d,d,3); 8. Maciej Kuciapa (PGE Marma Rzeszów) 7+1 (3,w,2,1,1); 9. Grzegorz Walasek (KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa) 11+d (1,3,1,3,3); 10. Łukasz Sówka (PGE Marma Rzeszów) 9+0 (2,2,1,2,2); 11. Daniel Jeleniewski (GKM Grudziądz) 5 (0,2,d,2,1); 12. Dawid Stachyra (ŻKS ROW Rybnik) 5 (2,1,1,0,1); 13. Scott Nicholls (PGE Marma Rzeszów) 4 (1,0,2,1,0); 14. Karol Baran (Speedway Wanda Instal Kraków) 3 (0,1,d,2,0); 15. Krystian Rempała (PGE Marma Rzeszów) 3 (1,d,1,0,1); 16. Jacek Rempała (KSM Krosno) 0 (0,0,-,0,0); 17. Grzegorz Bassara (PGE Marma Rzeszów) 0 (0)



Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"