Sport.pl

PGE Marma przegrywa w Łodzi, ale niewiele. Dobry wynik w finale PLŻ

Żużlowcy PGE Marmy Rzeszów przegrali w Łodzi z Orłem 42:48 w pierwszym meczu finału Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Rewanż za tydzień w Rzeszowie, gdzie miejscowi muszą zdobyć właśnie 48 punktów, by awansować do Enea Ekstraligi.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Finał zawsze wzbudza dodatkowe emocje i nic w nim nie jest pewne. W starciu PGE Marmy z Orłem faworytem byli rzeszowianie, ale w dwumeczu. W pierwszym pojedynku w Łodzi więcej szans dawano gospodarzom. Podopieczni Janusza Ślączki bowiem w tym sezonie na wyjeździe wygrali tylko raz, na własnym torze z kolei gromią rywali.

Sześć punktów straty to nie jest zły wynik, ale mogło być jeszcze lepiej. W połowie zawodów, po ośmiu biegach PGE Marma prowadziła 26:22 i sukces był blisko. Łodzianie jednak zaczęli się budzić, coraz lepiej zaczął sobie radzić Mariusz Puszakowski, a szybko dołączył do niego Mads Korneliussen. Zresztą właśnie ta para, w 14. biegu zapewniła zwycięstwo zespołowi Orła, wygrywając 5:1 z Pawłem Miesiącem i Scottem Nichollsem. Anglik dobrze rozpoczął zawody w Łodzi, ale pod koniec meczu osłabł. Inna rzecz, że w parku maszyn pojawił się na kilkadziesiąt minut przed zawodami. - Tak było planowane, w sobotę komentował Grand Prix. Nie mam do niego żadnych pretensji, to profesjonalista i na pewno będzie przygotowany do zawodów - mówił przed spotkaniem trener Janusz Ślączka.

Szkoleniowiec PGE Marmy po meczu nadal nie mógł mieć pretensji do Nichollsa, ten pojechał swoje. Obok Szweda Petera Ljunga i Duńczyka Kenniego Larsena był on najlepszy w rzeszowskiej ekipie. Gorzej, co już stało się tradycją na wyjazdach, spisali się polscy zawodnicy. Maciej Kuciapa zdobył zaledwie dwa punkty z bonusem, a Paweł Miesiąc trzy i bonus. Inna rzecz, że ten drugi miał pecha, bo w jednym z biegów, na drugiej pozycji zdefektował mu motocykl. Zabrakło też punktów drugiego juniora, Krystiana Rempały, który przyjeżdżał daleko z tyłu. Łukasz Sówka spisał się o wiele lepiej, gromadząc sześć punktów i bonus.

Przyjezdni mieli zresztą trochę pecha, bowiem dotknęły ich dwa defekty i raz Rempała wjechał w taśmę. Gdyby nie to, wynik mógłby być lepszy. - Chciałem, żebyśmy nie przegrali tutaj więcej niż 10 punktami, i to się udało. Ale u siebie trzeba wygrać - mówił po zawodach Peter Ljung, lider rzeszowian, którego pojedynki z Australijczykiem Jasonem Doylem były ozdobą meczu.

Walki zresztą nie brakowało. Kilka razy na torze zawodnicy tasowali się, choć akurat częściej pozycje zdobywali miejscowi. Ale nie udało im się wypełnić planu. - Chcieliśmy wygrać różnicą 10, 12 punktów. To się nie udało, ale walczymy - powiedział trener Orła, Lech Kędziora.

Orzeł w półfinale z GKM-em Grudziądz wygrał u siebie w takim samym stosunku. Później w rewanżu obronił przewagę. Za tydzień w Rzeszowie, gdy dojdzie do drugiego pojedynku obu ekip, łodzianie będą chcieli powtórzyć ten wynik. Tyle, że rzeszowianie u siebie zazwyczaj gromią rywali i nadal są faworytem do awansu.

Jeśli PGE Marma zdobędzie u siebie właśnie 48 punktów, awansuje do Enea Ekstraligi. Przegrany z finału zmierzy się w barażu z Włókniarzem Częstochowa.





ORZEŁ ŁÓDŹ48
PGE MARMA RZESZÓW42
Orzeł Łódź: 9. Antonio Lindbaeck 2+1 (1*, 0, 1, 0), 10. Jakub Jamróg 10+1 (2, 2, 3, 2*, 1), 11. Mads Korneliussen 11 (3, 0, 2, 3, 3), 12. Mariusz Puszakowski 8+2 (0, 2, 1*, 3, 2*), 13. Jason Doyle 13 (3, 2, 3, 3, 2), 14. Paweł Wolender 1 (1, 0, 0), 15. Edward Mazur 3 (2, 1, 0).

PGE Marma: 1. Kenni Larsen 10 (3, 3, 2, 2, d), 2. Paweł Miesiąc 3+1 (0, 1, 1*, d, 1), 3. Maciej Kuciapa 2+1 (1*, 1, 0, -), 4. Scott Nicholls 8+1 (2, 3, 2, 1*, 0), 5. Peter Ljung 13 (2, 3, 3, 2, 3), 6. Łukasz Sówka 6+1 (3, 1, 1, 1*), 7. Krystian Rempała 0 (t, 0, 0).



Bieg po biegu:

I - Larsen, Jamróg, Lindbaeck, Miesiąc 3:3 (3:3); II - Sówka, Mazur, Wolender, Rempała t/w 3:3 (6:6); III - Korneliussen, Nicholls, Kuciapa, Puszakowski 3:3 (9:9); IV - Doyle, Ljung, Mazur, Rempała 4:2 (13:11); V - Larsen, Puszakowski, Miesiąc, Korneliussen 2:4 (15:15); VI - Nicholls, Doyle, Kuciapa, Wolender 2:4 (17:19); VII - Ljung, Jamróg, Sówka, Lindbaeck 2:4 (19:23); VIII - Doyle, Larsen, Miesiąc, Mazur 3:3 (22:26); IX - Jamróg, Nicholls, Lindbaeck, Kuciapa 4:2 (26:28); X - Ljung, Korneliussen, Puszakowski, Rempała 3:3 (29:31); XI - Doyle, Jamróg, Sówka, Miesiąc d 5:1 (34:32); XII - Korneliussen, Larsen, Sówka, Wolender 3:3 (37:35); XIII - Puszakowski, Ljung, Nicholls, Lindbaeck 3:3 (40:38); XIV - Korneliussen, Puszakowski, Miesiąc, Nicholls 5:1 (45:39); XV - Ljung, Doyle, Jamróg, Larsen d 3:3 (48:42).



Więcej o: