Sport.pl

Pierwsze starcie finałowe o ekstraligę. PGE Marma pojedzie w Łodzi

W niedzielę żużlowców PGE Marmy Rzeszów czeka pierwsze spotkanie finałowe w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. W Łodzi rzeszowianie pojadą z miejscowym Orłem i są faworytem tej potyczki. - Każdy punkt będzie ważny - zapowiada kapitan rzeszowskiej drużyny Maciej Kuciapa.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



PGE Marma jeździła w Łodzi nie tak dawno, bo w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego. Przegrała wtedy 43:47, jednak pewnie wywalczyła punkt bonusowy, bo w pierwszym spotkaniu w Rzeszowie było 55:35 dla podopiecznych trenera Janusza Ślączki. Rzeszowianie znaleźli się w finale po pewnym zwycięstwie w dwumeczu z Carbonem Start Gniezno. Łodzianie z kolei stoczyli twardy bój z drużyną grudziądzką i sensacyjnie wyeliminowali GKM.

Chociaż w rundzie zasadniczej rzeszowianie pewnie wygrali dwumecz i teraz uchodzą za faworyta, to jednak nie lekceważą rywala. - Orzeł to na pewno bardzo trudny rywal - przyznaje trener PGE Marmy Janusz Ślączka. - Fakt, że wyeliminowali GKM, mówi sam za siebie. My na pewno zrobimy wszystko, żeby osiągnąć tam jak najlepszy rezultat, by spokojnie szykować się potem na rewanż w Rzeszowie - dodaje.

Niektórzy twierdzą, że dla rzeszowian finał będzie spacerkiem, bo Łódź zwyczajnie nie chce awansować, bo nie ma stadionu i nie jest jeszcze gotowa na Enea Ekstraligę. Wydaje się jednak, że wcale tak być nie musi, bo prezes łódzkiego klubu Witold Skrzydlewski zawsze wymaga od swoich zawodników bardzo wiele i poza tym jest osobą nieobliczalną, a co za tym idzie może powoli zaczyna myśleć już o zawojowaniu Ekstraligi.

- Nastawiamy się na ciężkie spotkanie, bo Orzeł Łódź to bardzo trudny rywal - mówi Maciej Kuciapa. - Znakomite mecze z Grudziądzem pewnie ich dodatkowo nakręciły, a wtedy jedzie się też dużo lepiej - dodaje.

Warto zauważyć, że zawodnicy Orła jechali drugie spotkanie półfinałowe w środę, a rzeszowianie w czwartek. Czy może mieć to znaczenie w czasie niedzielnego meczu? - Może będą mieli jeden trening więcej - mówi Kuciapa. - Jednak trudno mi powiedzieć, czy może mieć to jakieś większe znaczenie. Dla nas mecz z Gnieznem był już takim, można powiedzieć cyklem przygotowań przed niedzielnym finałem - dodaje.

Na spotkanie w Łodzi zorganizowane grupy kibiców z Rzeszowa będą miały darmowy wstęp, tak zapowiedział prezes Skrzydlewski. To zapewne efekt wydarzeń, które miały miejsce kilka tygodni temu, po meczu obu drużyn w rundzie zasadniczej. Grupa kibiców z Rzeszowa w drodze powrotnej z Łodzi została zaatakowana i pobita przez kiboli jednego z łódzkich klubów.

Początek niedzielnego spotkania o godz. 14. Transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport i TVP Regionalna. Studio przed pojedynkiem rozpocznie się już o godz. 13.35. Rewanż tydzień później w Rzeszowie także pokaże telewizja.

Awizowane składy:

Orzeł Łódź: 9. Antonio Lindbaeck, 10. Jakub Jamróg, 11. Mads Korneliussen, 12. Mariusz Puszakowski, 13. Jason Doyle, 14. Paweł Wolender.

PGE Marma Rzeszów: 1. Kenni Larsen, 2. Paweł Miesiąc, 3. Maciej Kuciapa, 4. Scott Nicholls, 5. Peter Ljung, 6. Łukasz Sówka.



Więcej o: