Sport.pl

Trener PGE Marmy pochwalił drużynę po wygranej w Gnieźnie. "Nikt nie zaliczył słabego meczu"

W pierwszym meczu półfinału play-off Nice Polskiej Ligi Żużlowej PGE Marma Rzeszów wysoko pokonała na wyjeździe Carbon Start Gniezno 56:34. Ze zwycięstwa zadowolony był trener rzeszowian Janusz Ślączka.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Pojechaliśmy dobre spotkanie. Każdy zapunktował. Nikt nie zaliczył słabego występu, stąd nasze wysokie zwycięstwo. By awansować, w rewanżu musimy zdobyć przynajmniej 35 punktów - powiedział po wygranym spotkaniu w Gnieźnie trener PGE Marmy Rzeszów, Janusz Ślączka. Jego zespół od początku dyktował warunki na torze i stopniowo powiększał przewagę. Ostatecznie skończyło się wysokim zwycięstwem 56:34 i rewanż w Rzeszowie wydaje się być formalnością.

Powodów do radości po fatalnym spotkaniu nie miał za to opiekun gospodarzy. Dariusz Śledź przyznał, że wpływ na wysoką porażkę miły absencje Bjarne Pedersena i Jonasa Davidssona. - Ich brak był zauważalny. Naszym celem było uzyskanie odpowiedzi w kontekście następnego sezonu. Musimy sobie uświadomić, na kogo należy postawić. Swoją pierwszą okazję do zaprezentowania się przed miejscową publicznością otrzymał Rohan Tungate, który czekał na nią bardzo długo. Myślę, że spisał się całkiem nieźle - podsumował niedzielny mecz trener Carbon Startu Gniezno.

Rewanżowe spotkanie w Rzeszowie odbędzie się w najbliższą niedzielę.



Więcej o: