Sport.pl

Pierwszy krok PGE Marmy do finału. Wysoka wygrana w Gnieźnie

Zespół PGE Marmy Rzeszów bardzo pewnie i wysoko pokonał w Gnieźnie miejscowy Carbon Start 56:34. Rewanżowy pojedynek, który odbędzie się za tydzień, wydaje się tylko formalnością.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Już przed meczem w Gnieźnie to żużlowcy PGE Marmy Rzeszów byli faworytami półfinałowego starcia play-off z Carbon Startem. Ich szanse dodatkowo wzrosły po ogłoszeniu awizowanych składów, w których nie znaleźli się Bjarne Pedersen i Jonas Davidsson. Początkowo wydawało się, że może to być zasłona dymna ze strony gospodarzy, ale jednak w niedzielne popołudnie i Duńczyka i Szweda zabrakło w szeregach miejscowych.

Rzeszowianie od pierwszego wyścigu pokazali, że ambitnie walczyć będą o każdy punkt. Miłą niespodziankę kibicom rzeszowskim sprawił w biegu czwartym Krystian Rempała, który wygrał i dzięki temu goście prowadzili po pierwszej serii startów dwoma punktami. Podopieczni Janusza Ślączki konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Po sześciu wyścigach mieli sześć oczek więcej od rywali i trener Carbon Startu Dariusz Śledź mógł myśleć o rezerwach taktycznych. W drużynie z Gniezna wyraźnie brakowało zawodników, którzy potrafiliby podciągnąć wynik. Przebłyski miewał Nilsson i Gała, ale rzeszowianie dysponowali bardziej wyrównanym składem.

Pierwszy taktyczny ruch ze strony trenera Startu miał miejsce w biegu jedenastym. Z rezerwy zwykłej pojechał Gała, który na ostatnich metrach wyrwał punkt Kuciapie. Niewiele to jednak dało gospodarzom, bo ostatni był Nilsson i PGE Marma prowadziła już ośmioma punktami. Rzeszowianie zdecydowanie złapali wiatr w żagle i w biegu dwunastym Larsen i Sówka przywieźli pierwsze podwójne zwycięstwo w tym spotkaniu. Trener miejscowych próbował ratować sytuację kolejnymi rezerwami taktycznymi, ale gospodarze wyraźnie tracili wiarę w końcowy sukces, a rzeszowianie spokojnie robili swoje. Przed wyścigami nominowanymi PGE Marma miała już szesnaście punktów przewagi. Ostatecznie skończyło się pewnym zwycięstwem 56:34 i wydaje się, że sprawa awansu do finału Polskiej Ligi Żużlowej w rywalizacji tych zespołów jest już rozstrzygnięta.

Bardziej zacięta walka trwała w drugim półfinale, gdzie Orzeł Łódź przed własną publicznością pokonał GKM Grudziądz 48:42. Rewanżowe spotkania za tydzień w Rzeszowie i Grudziądzu.



CARBON START GNIEZNO34
PGE MARMA RZESZÓW56
Carbon Start: 9. Damian Adamczak 3 (2,1,d,-,-), 10. Kim Nilsson 6 (0,3,3,0,0,0), 11. Rohan Tungate 7 (1,2,2,0,2), 12. Wadim Tarasienko 5+1 (3,0,1*,1), 13. Adrian Gomólski 2 (0,2,0,-,-), 14. Dawid Wawrzyniak 1+1 (1*,0,-,0), 15. Adrian Gała 10 (2,2,2,2,1,1).

PGE Marma: 1. Kenni Larsen 10+1 (1,3,1,3,2*), 2. Paweł Miesiąc 11 (3,1,3,3,1), 3. Maciej Kuciapa 6 (2,1,2,1), 4. Scott Nicholls 10 (w,3,1,3,3), 5. Peter Ljung 11+1 (1,2,3,2*,3), 6. Łukasz Sówka 5+1 (3,0,2*), 7. Krystian Rempała 3 (0,3,0).

I - Miesiąc, Adamczak, Larsen, Nilsson 2:4; II - Sówka, Gała, Wawrzyniak, Rempała 3:3 (5:7); III - Tarasienko, Kuciapa, Tungate, Nicholls (w/su) 4:2 (9:9); IV - Rempała, Gała, Ljung, Gomólski 2:4 (11:13); V - Larsen, Tungate, Miesiąc, Tarasienko 2:4 (13:17); VI - Nicholls, Gomólski, Kuciapa, Wawrzyniak 2:4 (15:21); VII - Nilsson, Ljung, Adamczak, Sówka 4:2 (19:23); VIII - Miesiąc, Gała, Larsen, Gomólski 2:4 (21:27); IX - Nilsson, Kuciapa, Nicholls, Adamczak (d4) 3:3 (24:30); X - Ljung, Tungate, Tarasienko, Rempała 3:3 (27:33); XI - Miesiąc, Gała, Kuciapa, Nilsson 2:4 (29:37); XII - Larsen, Sówka, Gała, Tungate 1:5 (30:42); XIII - Nicholls, Ljung, Tarasienko, Nilsson 1:5 (31:47); XIV - Nicholls, Larsen, Gała, Wawrzyniak 1:5 (32:52); XV - Ljung, Tungate, Miesiąc, Nilsson 2:4 (34:56).



Więcej o: