Sport.pl

Ostatni mecz fazy zasadniczej. PGE Marma jedzie do Łodzi

W ostatnim meczu przed rundą play-off w Nice Polskiej Lidze Żużlowej PGE Marma Rzeszów zmierzy się z Orłem Łódź. Dla łodzian to bardzo ważny mecz, bo wciąż walczą o jak najlepsze miejsce w tabeli. - To będzie dla nas ostateczne przetarcie przed decydującymi meczami w sezonie - zapowiada Paweł Miesiąc, zawodnik PGE Marmy.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie. Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Podopieczni trenera Janusza Ślączki są już pewni pierwszego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej, a więc jadą do Łodzi w pewnym sensie spokojni. - Rzeczywiście nasza sytuacja w lidze jest już jasna, ale podchodzimy do meczu bardzo poważnie - przyznaje Paweł Miesiąc.

Można powiedzieć, że dla Janusza Ślączki to spotkanie sentymentalne, bo przecież w zeszłym sezonie pracował jeszcze w Łodzi. Gospodarze podchodzą do meczu bardzo poważnie. - Zrobimy wszystko, by osiągnąć w niedzielę jak najlepszy wynik - zapowiada Jakub Jamróg, reprezentant Orła. - Szczerze mówiąc, nie chcielibyśmy w półfinałach trafić na PGE Marmę i dlatego pojedziemy naprawdę na maksa. Będziemy w najmocniejszym składzie i chcemy powalczyć o pełną pulę - dodaje.

O to jednak nie będzie łatwo, bo rzeszowianie wygrali w pierwszym meczu 55:35. - Rzeczywiście będzie nam ciężko, bo strata jest spora, ale to jest sport, więc wszystko jest możliwe - mówi Jamróg.

Wyjazdowe mecze nie bywały specjalnie udane dla PGE Marmy, więc może w niedzielę warto poprawić te statystyki. - Rzeczywiście na wyjeździe idzie nam gorzej, choć ja patrzę głównie na swoje wyniki i z meczów poza Rzeszowem oczywiście zadowolony w większości nie jestem - przyznaje Paweł Miesiąc. - Ostatni mecz w Rzeszowie był dla mnie całkiem udany, więc liczę, że uda mi się to utrzymać w Łodzi - dodaje.

Faworyta niedzielnego spotkania trudno jednoznacznie wskazać, bo PGE Marma to oczywiście lider ligowej tabeli, ale łodzianie prezentują się w ostatnich spotkaniach naprawdę znakomicie. - Tor w Łodzi wspominam dobrze, bo nigdy jakoś mnie źle nie potraktował - śmieje się Miesiąc. - Oczywiście każdy mecz wyjazdowy jest pewnego rodzaju niespodzianką, nawet gdy tor się teoretycznie zna - kończy zawodnik rzeszowskiej drużyny.

Rzeszowian bardziej niż ich mecz mogą jednak interesować pozostałe pojedynki. Od ich wyniku będzie bowiem zależeć to, z kim PGE Marma zmierzy się w pierwszej rundzie play-off.

Początek niedzielnego spotkania o godz. 15.

Awizowane składy:

PGE Marma: 1. Kenni Larsen, 2. Paweł Miesiąc, 3. Maciej Kuciapa, 4. Norbert Magosi, 5. Peter Ljung, 6. Łukasz Sówka.

Orzeł Łódź: 9. Antonio Lindbaeck, 10. Jakub Jamróg, 11. Mads Korneliussen, 12. Mariusz Puszakowski, 13. Jason Doyle, 14. Mikołaj Drożdżowski.



Więcej o: