Sport.pl

Po meczu PGE Marma - KMŻ Lublin: Nie spodziewaliśmy się ciężkiego meczu

- Myślałem, że będzie to troszeczkę lżejszy mecz, ale Lublin postawił bardzo duży opór - powiedział po zwycięstwie nad KMŻ-em Lublin 49:41 trener PGE Marmy Rzeszów Janusz Ślączka.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie dzięki tej wygranej zapewnili sobie zwycięstwo w rundzie zasadniczej i do play-offów przystąpią z pierwszego miejsca. Lublinianie z kolei spadają z ligi. - Chcę podziękować drużynie za podjęcie walki. Zawodnicy zrobili wszystko, by rozstrzygnąć mecz na własną korzyść. Niestety, nie udało się i musimy opuścić pierwszą ligę - żałował Marian Wardzała, trener KMŻ-tu.

Liderem gości był wychowanek rzeszowian Dawid Lampart. - Po drugim swoim biegu zmieniłem motocykl i to zadziałało na moją korzyść - mówił "Lampcio", który zdobył 12 punktów. W ostatnim biegu, w którym PGE Marma wygrała 5:1 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu, niestety dla przyjezdnych, zawiódł. - Źle wyjechałem spod taśmy, dostałem szprycę i nic nie widziałem - dodał.

Z przodu przyjechał wtedy Szwed Peter Ljung, który zaliczył kolejny udany występ. - Nie spodziewałem się tak trudnego pojedynku. Dodatkowo jazdę utrudniła nam padający deszcz - stwierdził. - Zwycięstwo przyszło nam bardzo ciężko. Myślałem, że będzie łatwiej - dodał trener Janusz Ślączka.



Więcej o: