Sport.pl

J. Ślączka, trener PGE Marmy: Przegraliśmy z bardzo mocnym rywalem

- Na chwilę obecną rywale jeździli bardzo dobrze, przegraliśmy z mocnym rywalem - powiedział po meczu z Lokomotivem Daugavpils trener PGE Marmy Rzeszów Janusz Ślączka.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Marmie? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Jego podopieczni ulegli rywalowi 40:50, ale wywalczyli punkt bonusowy. Tyle tylko, że na Łotwę jechali jako lider tabeli, a gospodarze zajmowali ostatnie miejsce. - Wszystko udało się tak, jak to zaplanowaliśmy. Każdy z zawodników dał z siebie wszystko, a są jeszcze rezerwy. Wracamy do gry, zbyt wcześnie nas skreślono - cieszył się trener Lokomotivu Nikołaj Kokin.

Po raz kolejny okazało się, że rzeszowianie nie potrafią jechać na tamtejszym torze, bowiem oprócz Duńczyka Kenni Larsena, Anglika Scotta Nichollsa i Pawła Miesiąca pozostali kompletnie zawiedli. - Ja lubię jeździć na tym torze, zdecydowanie mi odpowiada. Jest stworzony do walki - mówił później Larsen.

Podobnego zdania nie mieli zapewne Maciej Kuciapa, który zdobył tylko punkt, i rodak Larsena, Nicolai Klindt, który wskoczył do składu za Szweda Petera Ljunga. - Gdy odsuwałem od składu Ljunga wydawało mi się, że miałem rację. Ale patrząc na jazdę Klindta, już taki pewny nie jestem - kręcił głową Ślączka, które podopieczni jednak nadal prowadzą w tabeli Nice Polskiej Ligi Żużlowej.



Więcej o: