Sport.pl

PGE Marma ma nowego prezesa. Co raz bliżej 15 grudnia

Andrzej Łabudzki ma zostać nowym prezesem żużlowców PGE Marmy Rzeszów. Pełny skład drużyny, według zapowiedzi ustępującej z funkcji Marty Półtorak, poznamy 15 grudnia.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Tego dnia bowiem zostanie zamknięte okienko transferowe, które trwa od 2 listopada. W przypadku PGE Marmy wciąż jednak więcej jest spekulacji niż oficjalnych informacji. Pewne jest tylko to, że po sensacyjnym spadku z Enea Ekstraligi w rzeszowskim zespole dojdzie do rewolucji kadrowej. Na początek rezygnację z funkcji prezesa, w połowie października, zapowiedziała Marta Półtorak. Jak podkreśliła, 10 lat w żużlu to dla niej wystarczający czas i teraz chciałaby na tę dyscyplinę spojrzeć "z boku". Półtorak przygody z rzeszowskim żużlem jednak nie kończy. Jej firma - Marma Polskie Folie - nadal ma wspierać zespół.

Kierować ma nim nowy prezes. Najprawdopodobniej będzie to Andrzej Łabudzki. Właściciel firmy Biolab zajmującej się dystrybucją środków czystości i chemii gospodarczej. Nazwisko nowego sternika PGE Marmy potwierdziła "Gazecie" osoba dobrze znająca klubowe realia.

Przesądzone jest też, że rzeszowian poprowadzi Janusz Ślączka, który ostatnio pracował w pierwszoligowym Orle Łódź. Ślączka ma mieć do dyspozycji kompletnie nowy zespół. Z naszych informacji wynika, że w kadrze mają znaleźć się wychowankowie Maciej Kuciapa i Paweł Miesiąc. Obaj ostatni sezon spędzili w drużynie Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin. Po słowie z żurawiami są też Duńczycy Nicolai Klindt i Kenni Larsen. Blisko podpisania kontraktu jest natomiast Anglik Scott Nicholls.

Niewiele zabrakło, by do PGE Marmy wrócił Cameron Woodward. Australijczyk uzgodnił już wstępne warunki kontraktu, ale ostatecznie zdecydował się pozostać w Lublinie, gdzie spędził ostatnie trzy lata. - Decyzja była trudna, bowiem w obu klubach miałem lepsze i gorsze doświadczenia w przeszłości, a obie oferty były bardzo podobne. Zdecydowałem się na Lublin, gdzie mam mechanika, z którym bardzo dobrze mi się współpracuje. Być może wybrałem bezpieczniejsze rozwiązanie - tłumaczył Woodward. Fiaskiem skończyły się także rozmowy z Robertem Miśkowiakiem, który według nieoficjalnych informacji, podobnie jak Australijczyk, wybrał ofertę lubelskiego klubu.

Przypomnijmy, że wcześniej z rzeszowskim zespołem pożegnali się Duńczyk Nicki Pedersen (Unia Leszno), Jurica Pavlic (Betard Sparta Wrocław), Dawid Lampart (Lubelski Węgiel KMŻ Lublin), Łukasz Kret (KSM Krosno) oraz Szwed Dennis Andersson (Polonia Bydgoszcz). Blisko odejścia jest Rafał Okoniewski, który ma ofertę z I-ligowego GKM Grudziądz. Wciąż nie wyjaśniła się sprawa przynależności klubowej Łukasza Sówki oraz Grzegorza Walaska, choć nieoficjalnie mówi się, że ten pierwszy doszedł do porozumienia z rzeszowskim klubem, a być może to samo uczyni też Walasek.



Więcej o: