Zmarnowana szansa. PGE Marma przegrywa z liderem

Porażka PGE Marmy Rzeszów ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra 43:47 sprawia, że żurawie do ostatniej kolejki walczyć będą o utrzymanie w lidze. W niedzielę pojedynek z zespołem składywęgla Polonia Bydgoszcz.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



- To dla nas najważniejszy mecz sezonu. Wiemy, o co jedziemy - mówili zgodnie przed czwartkowym pojedynkiem ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra żużlowcy PGE Marmy Rzeszów.

Podopieczni Dariusza Śledzia na kolejkę przed zakończeniem rundy zasadniczej Enea Ekstraligi nie mogli być pewni ligowego bytu. Dlatego mecz z liderem rozgrywek miał dla nich kluczowe znaczenie. Każdy inny wynik niż wygrana byłby dla żurawi, którzy nad będącą w strefie spadkowej Betard Spartą Wrocław mieli tylko punkt przewagi, porażką. Żeby więc ziścił się najlepszy scenariusz, spełnione musiały zostać dwa warunki. Pierwszy to zwycięstwo gospodarzy nad ekipą z Zielonej Góry różnicą większą niż dwa oczka, bo wówczas oprócz dwóch punktów rzeszowianie otrzymaliby bonus za dwumecz. Po drugie, aby przypieczętować utrzymanie PGE Marmy, swoje spotkanie w Gorzowie z tamtejszą Stalą musiałaby przegrać wspomniana Sparta (mecz zakończył się po zamknięciu "Gazety").

Niestety. Miejscowi nie stanęli na wysokości zadania i na własne życzenie przegrali z ekipą z Zielonej Góry 43:47. Gospodarzom nie pomogli nawet dobrze tego dnia jeżdżący Nicki Pedersen i Grzegorz Walasek, którzy zdobyli odpowiednio 14 i 10 punktów. To właśnie ta dwójka przegrała w niebywałych okolicznościach decydujący o losach meczu i zapewne utrzymania bieg nr 15 z parą Andreas Jonsson - Piotr Protasiewicz.

Rzeszowianie dobrze radzili sobie przez 11 startów. Za sprawą wspomnianych Pedersena i Walaska dwukrotnie wygrali po 5:1. W 11. gonitwie natomiast Walasek z Łukaszem Sówką objechali 4:2 duet Protasiewicz - Patryk Dudek i miejscowi objęli prowadzenie 36:30. Wówczas wydawało się, że zespół Śledzia utrzyma przewagę, a co za tym idzie - zgarnie dodatkowy bonus.

Dramat żurawi zaczął się w 12. biegu. Wtedy Jarosław Hampel z Dudkiem zostawili za plecami Jurice Pavlica i Marco Gaschke i goście zniwelowali straty do dwóch oczek (38:40).

W kolejnym starciu padł remis i o losach meczu zadecydować miały biegi nominowane. O nich jednak rzeszowianie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Szczególnie o ostatniej gonitwie, w której Pedersen i Walasek jechali na 5:1. Taki wynik dawał zwycięstwo PGE Marmie (46:44). Jednak na ostatnim okrążeniu defekt Walaska sprawił, że rezultat zmienił się diametralnie i to goście wygrali 47:43.

Porażka sprawia, że o utrzymaniu PGE Marmy w lidze zadecyduje najprawdopodobniej niedzielny mecz w Bydgoszczy z miejscową Polonią. Początek spotkania o godz. 16.



PGE MARMA RZESZÓW43
STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA47
PGE Marma: Pedersen 14 (3, 3, 3, 3, 2), Lampart 2 (2, 0, 0, ), Pavlic 6 (2, d, 2, 1, 1), Okoniewski 3 (0, 2, 1, 0, ), Walasek 10 (2, 2, 3, 3, 0), Gaschka 2 (1, 1, 0, ), Sówka 6 (2, 1, 2, 1, 0).

Stelmet Falubaz Zielona Góra: Hampel 11 (1, 3, 1, 3, 3), Davidsson 1 (0, 1, 0, ), Protasiewicz 11 (3, 3, 2, 2, 1), Jabłoński 6 (1, 0, 1, 2, 2), Jonsson 11 (3, 2, 3, 3), Dudek 7 (3, 1, 0, 2, 1, ), Zgardziński 0 (0, 0, 0 ).

Bieg po biegu:

I - Pedersen, Lampart, Hampel, Davidsson 5:1 (5:1), II - Dudek, Sówka, Gaschka, Zgardziński 3:3 (8:4), III - Protasiewicz, Pavlic, Jabłoński, Okoniewski 2:4 (10:8), IV - Jonsson, Walasek, Sówka, Zgardziński 3:3 (13:11), V - Hampel, Okoniewski, Davidsson, Pavlic (d) 2:4 (15:15), VI - Protasiewicz, Walasek, Gaschka, Jabłoński 3:3 (18:18), VII - Pedersen, Jonsson, Dudek, Lampart 3:3 (21:21), VIII - Walasek, Sówka, Hampel, Davidsson 5:1 (26:22), IX - Pedersen, Protasiewicz, Jabłoński, Lampart 3:3 (29:25), X - Jonsson, Pavlic, Okoniewski, Zgardziński 3:3 (32:28), XI - Walasek, Protasiewicz, Sówka, Dudek 4:2 (36:30), XII - Hampel, Dudek, Pavlic, Gaschka 1:5 (37:35), XIII - Pedersen, Jabłoński, Dudek, Okoniewski 3:3 (40:38), XIV - Hampel, Jabłoński, Pavlic, Sówka 1:5 (41:43), XV - Jonsson, Pedersen, Protasiewicz, Walasek 2:4 (43:47).