Sport.pl

PGE Marma tylko remisuje ze Stalą Gorzów

- To jest jak porażka. Mogliśmy wygrać - mówił po remisie 45:45 ze Stalą Gorzów w 16. kolejce Enea Ekstraligi Chorwat Jurica Pavlic, najlepszy zawodnik PGE Marmy. Ta do końca walczyć będzie o ligowy byt

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie na trzy kolejki przed końcem rozgrywek w Enea Ekstralidze byli w bardzo trudnej sytuacji. Plasowali się w strefie spadkowej i spotkanie ze Stalą musieli wygrać. A że w Gorzowie zwyciężyli 48:42, ewentualna wygrana dawałaby im trzy meczowe punkty i duży oddech w tabeli.

I choć pojedynek nie rozpoczął się najlepiej, bowiem para juniorów PGE Marmy przegrała bieg młodzieżowy 1:5, to później powiało optymizmem. Znakomita postawa Grzegorza Walaska, który w dwóch ostatnich spotkaniach zanotował groźne wypadki, pozwoliła miejscowym na odrobienie straty i budowanie przewagi.

Walasek nie dość, że sam znakomicie radził sobie na dystansie, to jeszcze rozprowadzał kolegów. Tak jak Łukasza Sówkę w IV biegu. Wtedy znakomicie wywiózł Duńczyka Nielsa Kristiana Iversena, z czego skorzystał junior PGE Marmy. Miejscowi jechali na 5:1, ale sędzia przerwał bieg. Podobno żużlowcy nierówno wystartowali. W powtórce Iversen długo prowadził, ale na ostatnim łuku zanotował defekt. - Mieliśmy pecha. Przyjechaliśmy tu wygrać, ale nie udało się - mówił później trener gości Piotr Paluch.

PGE Marma wygrała 5:1, a za chwilę wynik ten powtórzyli Rafał Okoniewski i Chorwat Jurica Pavlic, czyli para, która w ostatnim czasie była zdecydowanie bez formy. To ich punktów brakowało ekipie Dariusza Śledzia do wygrywania meczów.

Goście musieli szukać zmian taktycznych, bowiem słabo w ich ekipie spisywali się Szwed Daniel Nermark, Paweł Hlib i o dziwo Bartosz Zmarzlik. Pierwsza roszada taktyczna nie przyniosła efektów, dzięki znakomitej jeździe Walaska, druga zakończyła się już jednak podwójnym zwycięstwem Stali. Defekt zanotował bowiem Duńczyk Nicki Pedersen, a Dawid Lampart choć po starcie prowadził, to jednak na drugim łuku niemal bez walki wpuścił przed siebie obu rywali.

Podobnie było w 11. biegu. Znów prowadzenie stracił Lampart, a wpadka przytrafiła się Walaskowi, który przyjechał ostatni. - Ze zdrowiem nie jest najgorzej. Jakbym się źle czuł, to pewnie bym nie pojechał. To nie jest tak, że ktoś na siłę mnie wystawia, sam chcę jeździć. Ale faktycznie, nie czułem najlepiej motocykla - stwierdził "Walas". Gorzowska Stal odrobiła wszystkie straty i pojedynek zaczął się praktycznie od nowa.

O wygranej w meczu miały zadecydować więc biegi nominowane. - O tym, że nie wygraliśmy, zadecydował 14. bieg - analizował Dariusz Śledź, trener PGE Marmy. Do przedostatniego startu desygnował Pedersena i Okoniewskiego. Obu rzeszowian pogodził jednak Tomasz Gapiński, który wygrał swój pierwszy tego dnia wyścig.

Szansa była jednak też w ostatnim biegu, gdy Grzegorz Walasek i Jurica Pavlic prowadzili 5:1 z najlepszymi w ekipie Stali Iversenem i Krzysztofem Kasprzakiem. Jednak na wyjściu z pierwszego łuku trzeciego okrążenia Duńczyk, który w sobotę wygrał Grand Prix Włoch, odważnym atakiem minął obu rzeszowian. - Zawaliłem ostatni bieg. Postawiło mi motocykl przy wyjściu z łuku i Niels minął nas obu. Nie mogę być więc zadowolony - kręcił głową Pavlic, który i tak zdobył najwięcej punktów dla PGE Marmy.

Rzeszowianie zamiast trzech punktów zdobyli dwa i muszą liczyć na potknięcia Betardu Sparty Wrocław i sami wygrywać, by utrzymać się w lidze. - Nasza sytuacja robi się nieciekawa, nie możemy sobie pozwolić już na wpadkę i trzeba obserwować przeciwników - dodał Dariusz Śledź.

PGE MARMA RZESZÓW 45
STAL GORZÓW WLKP. 45
PGE Marma: 9. Nicki Pedersen 10 (3, 3, d, 2, 2), 10. Dawid Lampart 4 (0, 1, 1, 2), 11. Jurica Pavlic 11+1 (2, 3, 1*, 3, 2), 12. Rafał Okoniewski 7+3 (1, 2*, 2, 1*, 1*), 13. Grzegorz Walasek 10 (3, 3, 3, 0, 1*), 14. Marco Gaschka 0 (d, 0, 0), 15. Łukasz Sówka 3+1 (1, 2*, 0)

Stal Gorzów: 1. Daniel Nermark 2+2 (1*, 0, -, 1*), 2. Tomasz Gapiński 10+2 (2, 1, 1*, 2*, 1, 3), 3. Krzysztof Kasprzak 11 (3, 2, 3, 3, 0), 4. Paweł Hlib 1+1 (d, 1*, -, -, 0), 5. Niels Kristian Iversen 14 (1, 2, 2, 3, 3, 3), 6. Adrian Cyfer 4+1 (2*, 0, 2), 7. Bartosz Zmarzlik 3 (3, 0, 0, 0)

Widzów: 4 tys.

NCD - 65,90 Grzegorz Walasek w IV biegu

Bieg po biegu:

I - Pedersen (67,30), Gapiński, Nermark, Lampart 3:3 (3:3); II - Zmarzlik (67,20), Cyfer, Sówka, Gaschka d 1:5 (4:8); III - Kasprzak (67,40), Pavlic, Okoniewski, Hlib d 3:3 (7:11); IV - Walasek (65,90), Sówka, Iversen, Zmarzlik 5:1 (12:12); V - Pavlic (67,60), Okoniewski, Gapiński, Nermark 5:1 (17:13); VI - Walasek (68,10), Kasprzak, Hlib, Gaschka 3:3 (20:16); VII - Pedersen (67,70), Iversen, Lampart, Cyfer 4:2 (24:18); VIII - Walasek (67,40), Iversen, Gapiński, Sówka 3:3 (27:21); IX - Kasprzak, Gapiński, Lampart, Pedersen d 1:5 (28:26); X - Iversen, Okoniewski, Pavlic, Zmarzlik 3:3 (31:29); XI - Kasprzak (68,60), Lampart, Gapiński, Walasek 2:4 (33:33); XII - Pavlic (67,50), Cyfer, Nermark, Gaschka 3:3 (36:36); XIII - Iversen (67,10), Pedersen, Okoniewski, Zmarzlik 3:3 (39:39); XIV - Gapiński (67,90), Pedersen, Okoniewski, Hlib 3:3 (42:42); XV - Iversen (67,60), Pavlic, Walasek, Kasprzak 3:3 (45:45).

Więcej o: