Sport.pl

Mecz o wszystko PGE Marmy. W niedzielę przyjeżdża Stal

To może być mecz, który zadecyduje o tym, czy PGE Marma Rzeszów utrzyma się w Enea Ekstralidze. W niedzielę o godz. 16 rzeszowianie podejmą na własnym torze Stal Gorzów Wlkp. Jeśli wygrają, zgarną trzy ważne punkty, jeśli nie - będą bliscy pożegnania się z ekstraklasą

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Sytuacja PGE Marmy nie jest łatwa. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek podopieczni trenera Dariusza Śledzia zajmują ósme miejsce w tabeli, pierwsze zagrożone spadkiem. Mają tyle samo punktów co siódmy Betard Sparta Wrocław (ale gorszy bilans bezpośrednich spotkań), a do szóstej Stali Gorzów tracą cztery "oczka". Jeśli pokonają tych drugich, mogą podskoczyć w tabeli.

- Musimy wygrać, ale będzie to bardzo trudny mecz. Gorzów jest na fali wznoszącej, a my złapaliśmy zadyszkę - mówi trener Śledź. Jego podopieczni mieli w tym sezonie walczyć o medale, a teraz z trudem bronią się przed spadkiem. Co gorsza, po ostatniej porażce w Częstochowie z wypowiedzi żużlowców wynikało, że w zespole nie panuje najlepsza atmosfera. Czy przed spotkaniem ze Stalą dojdzie do jakichś rozmów wewnątrz drużyny? - Planujemy jak najlepiej przygotować się do spotkania, potrenować. Będziemy oczywiście ze sobą rozmawiać, ale najważniejsze jest to, by zdobywać punkty na torze - tłumaczy Dariusz Śledź.

Dlatego też rzeszowianie od piątku będą trenować na własnym torze. Jeździł będzie też lider PGE Marmy Grzegorz Walasek, który po wspomnianym spotkaniu pod Jasną Górą zapowiedział przed kamerami nSportu, że musi się zastanowić, czy nie zakończyć już sezonu. W trakcie dwóch pojedynków leżał bowiem na torze, ale chyba nie to było najważniejsze. Wydaje się, że raczej fakt, że do jego upadku w meczu w Częstochowie pośrednio przyczynił się kolega z drużyny Nicki Pedersen. - Grzesiek będzie z nami trenował i ma pojechać w niedzielnym spotkaniu, choć z jego zdrowiem nie jest do końca wszystko dobrze - wyjaśnia Śledź.

Ale to nie dyspozycja Walaska będzie najważniejsza w niedzielę. Na jego punkty, podobnie jak na zdobycze Nickiego Pedersena, można liczyć stale. Kłopoty z regularnością mają natomiast Dawid Lampart, Rafał Okoniewski i Chorwat Jurica Pavlic. Postawa szczególnie dwóch ostatnich jest rozczarowaniem. Niemniej jednak obaj pojadą przeciwko Stali, choć prowadzącym parę, inaczej niż do tej pory, będzie Pavlic. Rzeszowianie po raz kolejny nie skorzystają z usług rezerwowego, Szweda Dennisa Anderssona, który ostatnio zaliczył znakomite występy w lidze szwedzkiej. - Nie bierzemy takiego wariantu pod uwagę - tłumaczy szkoleniowiec.

Pierwszy bieg niedzielnego spotkania rozpocznie się o godz. 16. Prezentacja odbędzie się kwadrans wcześniej. W pojedynku w pierwszej rundzie PGE Marma wygrała w Gorzowie 48:42. Relację na żywo przeprowadzi stacja nSport.

Pierwsza kasa na stadionie miejskim będzie czynna od godz. 12, a bramy stadionu dla widzów zostaną otwarte o godz. 14.

Awizowane składy

Stal Gorzów: 1. Daniel Nermark, 2. Tomasz Gapiński, 3. Krzysztof Kasprzak, 4. Paweł Hlib, 5. Niels Kristian Iversen, 6. Adrian Cyfer

PGE Marma Rzeszów: 9. Nicki Pedersen, 10. Dawid Lampart, 11. Jurica Pavlic, 12. Rafał Okoniewski, 13. Grzegorz Walasek, 14. Marco Gaschka

Więcej o: