Sport.pl

D. Śledź, trener PGE Marmy: Miło się patrzy na takich żużlowców

- Cieszymy się ze zwycięstwa, które nie przyszło nam łatwo. Wielkie słowa uznania należą się Pawłowi Przedpełskiemu, który pojechał znakomicie - powiedział po zwycięstwie 50:40 nad Unibaxem Toruń, trener żużlowców PGE Marmy Rzeszów Dariusz Śledź.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie pokonali lidera Enea Ekstraligi, ale goście do meczu przystąpili bez swoich dwóch liderów - Australijczyka Darcyego Warda i Adriana Miedzińskiego. W efekcie mieli niewielkie szanse na zwycięstwo. Skupili się na obronieniu 18-punktowej przewagi z pierwszego meczu i zdobyciu punktu bonusowego. - Przyjechaliśmy powalczyć i do ostatniego biegu nie oddaliśmy toru - analizował Jan Ząbik, trener Unibaxu i dodał: - Obroniliśmy bonus i to jest najważniejsze.

W ekipie z Torunia w składzie było sześciu zawodników, ale punktowało praktycznie tylko trzech. Australijczyk Chris Holder, Tomasz Gollob i junior Paweł Przedpełski pojechali po siedem razy. Pozostała trójka łącznie tylko dziewięć. - Liczyliśmy się z tym, że cała ta trójka pojedzie po siedem razy i to da im dużo możliwości zdobywania punktów - zauważył trener Śledź. I to dzięki tym trzem zawodnikom jeden punkt wyjechał z Rzeszowa. - Chwała temu młodemu zawodnikowi, bo kolejny mecz jedzie bardzo dobrze - chwalił Przedpełskiego Ząbik. Ciepłych słów nie szczędził mu też szkoleniowiec PGE Marmy. - Miło się patrzy na takiego młodego zawodnika, który tak jeździ - stwierdził Dariusz Śledź.

Trener PGE Marmy miał też inny powód do zadowolenia. Do składu wrócił mu Nicki Pedersen i od razu wywalczył komplet punktów. - Cieszymy się, że Nicki wrócił, tak samo jak cieszymy się ze zwycięstwa nad Unibaxem - zakończył.

Więcej o: