Sport.pl

Lider przyjeżdża do Rzeszowa, Pedersen ma wrócić

Już z Duńczykiem Nicki Pedersenem w składzie żużlowcy PGE Marmy Rzeszów podejmą w niedzielę o godz. 16 lidera Enea Ekstraligi Unibax Toruń. O zwycięstwo będzie trudno, bowiem rywal to główny faworyt rozgrywek.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Torunianie to absolutny lider Enea Ekstraligi. Mają na koncie 18 punktów, o 11 więcej niż rzeszowianie. - To bardzo mocny zespół, ze znakomitymi liderami i bardzo dobrymi juniorami - zauważa Dariusz Śledź, trener PGE Marmy. Unibax skompletował w tym sezonie prawdziwy dream team. Ma w składzie mistrza świata Australijczyka Chrisa Holdera, najlepszego polskiego żużlowca Tomasza Golloba, jeżdżącego znakomicie w tym sezonie Adriana Miedzińskiego i innego Australijczyka Darcy'ego Warda.

Ten ostatni jednak wobec kontuzji nie jeździ, ale to nie problem, bowiem za niego torunianie stosują zastępstwo zawodnika. Problemem Unibaxu jest natomiast upadek Miedzińskiego podczas środowego towarzyskiego spotkania Polska - Czechy. Miedziński w 13. biegu zahaczył o Mateja Kusa i obaj zawodnicy upadli na tor. Torunianin na chwilę stracił przytomność i wylądował w szpitalu. Obeszło się bez złamań, ale żużlowiec narzekał na ból głowy. Szpital opuści najwcześniej w poniedziałek, dlatego zabraknie go podczas meczu w Rzeszowie. - Szkoda, że miał upadek w Czechach, bo w tym sezonie jeździ bardzo dobrze - stwierdza Dariusz Śledź. W miejsce Miedzińskiego w Rzeszowie pojedzie najprawdopodobniej Brytyjczyk Edward Kenneth. Unibax może też skorzystać z usług obu braci Pulczyńskich, którzy wcześniej nie mieścili się w składzie przez wysoki KSM zespołu.

Unibax ma jednak jeszcze jedną gwiazdę, wschodzącą. To junior Paweł Przedpełski, który zaliczył znakomity występ w ostatnim meczu ligowym z Unią w Lesznie. Dzięki jego postawie w ostatnich biegach lider wywalczył remis. - Pojechał znakomicie w Lesznie, super, że tak się rozwija. Niech dalej spisuje się tak znakomicie, ale po meczu w Rzeszowie - śmieje się Śledź. Niestety, i Przedpełskiemu w tym tygodniu przytrafił się upadek, w lidze duńskiej. Na szczęście bez konsekwencji.

We wspomnianym meczu w Lesznie Unibax był bardzo bliski porażki. Przegrywał wysoko i tylko dzięki przebudzeniu Przedpełskiego wywalczył jeden punkt. - Na pewno można z nimi wygrać, co pokazało właśnie Leszno. My też będziemy starali się to zrobić. Nie będzie to na pewno łatwy mecz, bo to lider, ale w tej lidze nie ma łatwych meczów - analizuje szkoleniowiec PGE Marmy, który wreszcie będzie mógł skorzystać z usług Duńczyka Nicki Pedersena.

Ten opuścił w tym sezonie sporo meczów rzeszowskiego zespołu. Wszystko przez kontuzję ręki, której doznał podczas zawodów Grand Prix. Od tego momentu występował tylko w kolejnych eliminacjach mistrzostw świata. Teraz Pedersen awizowany jest jako prowadzący pierwszą parę, a do Rzeszowa przyjedzie prosto po turnieju Grand Prix, który odbędzie się w Gorzowie Wlkp. - Mam nadzieję, że nic się już nie wydarzy w sobotę w Gorzowie i Nicki będzie mógł nam pomóc. Jego punkty są dla nas bardzo cenne. - dodaje trener Śledź.

Początek spotkania w niedzielę o godz. 16. Prezentacja odbędzie się kwadrans wcześniej. Stadion zostanie otwarty o godz. 14, a pierwsza kasa o godz. 12.

Awizowane składy:

PGE Marma Rzeszów: 9. Nicki Pedersen, 10. Dawid Lampart, 11. Rafał Okoniewski, 12. Jurica Pavlic, 13. Grzegorz Walasek, 14. Łukasz Kret.

Unibax Toruń: 1. Chris Holder, 2. Kamil Brzozowski, 3. Adrian Miedziński, 4. Darcy Ward, 5. Tomasz Gollob, 6. Paweł Przedpełski.

Więcej o: