Sport.pl

Skandal w Lesznie. Oświadczenie PGE Marmy Rzeszów

- ?Naszym celem było stworzenie dobrego widowiska, a nie parodii żużla i walki żużlowców z torem? - czytamy w oficjalnym oświadczeniu PGE Marmy Rzeszów po niedzielnych wydarzeniach w Lesznie, gdzie rzeszowianie odmówili startu w zawodach ze względu na źle przygotowany tor.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



75:0 - takim wynikiem zakończył się niedzielny pojedynek 10. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Fogo Unią Leszno a PGE Marmą Rzeszów. Zespół ze stolicy Podkarpacia nie przystąpił bowiem do zawodów, bo zdaniem rzeszowskich żużlowców tor na stadionie im. Alfreda Smoczyka nie nadawał się do jazdy. - "Speedway Stal Rzeszów S.A. wyraża ubolewanie ze względu na niecodzienną sytuację, jaka miała miejsce podczas rozegranego 2 czerwca w Lesznie meczu pomiędzy drużynami Fogo Unia Leszno - PGE Marma Rzeszów. Jednocześnie bezwzględnie stoimy na stanowisku, iż mecz nie powinien się odbyć, gdyż organizator nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 9a pkt. 4 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który mówi wprost: "Nieprzestrzeganie zasad, o których mowa w ust. 1 oraz 3, będzie potraktowane jako nieregulaminowe przygotowanie toru do zawodów z winy organizatora". Organizator, po tym jak otrzymał z Ekstraligi zawiadomienie, że mecz ze względu na prognozowane warunki pogodowe został zakwalifikowany jako mecz zagrożony, powinien ubić całą nawierzchnię toru, aby umożliwić spływanie wody na płytę wewnątrz toru w przypadku wystąpienia opadów. Tymczasem organizator tego nie uczynił, co zostało również udokumentowane przez Komisarza Toru. Prace na torze prowadzone do momentu rozpoczęcia zawodów nie sprawiły, że tor był zgodny z regulaminem" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu rzeszowskiej drużyny, która przesłała do władz Enea Ekstraligi obszerną dokumentację fotograficzną.

- "Po oględzinach i próbie toru, gdzie stwierdziliśmy jego nieregulaminowy stan, przedstawiliśmy argumentację sędziemu, który nie zgodził się wziąć odpowiedzialności za bezpieczeństwo zawodników na torze. Naszym celem było stworzenie dobrego widowiska, a nie parodii żużla i walki żużlowców z torem. Pragniemy przeprosić kibiców, gdyż ten mecz nie powinien się odbyć i zostać przełożony na inny termin" - napisano w oświadczeniu.

Więcej o: