Pech młodych żużlowców PGE Marmy w Lublinie

O sporym pechu mogą mówić juniorzy PGE Marmy Rzeszów, którzy jeździli w środę w półfinale Srebrnego Kasku w Lublinie. Gdy Łukasz Kret i Łukasz Sówka zaczęli się rozkręcać, zawody przerwano.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Młodzi żużlowcy od początku zawodów ścigali się w deszczu. Gdy w 15. wyścigu upadł Rafał Malczewski z Częstochowy, sędzia przerwał zawody i zaliczył wyniki po trzech seriach. A w czwartej, w już odbytych biegach, obaj rzeszowianie spisali się znakomicie i wciąż mieli duże szanse na awans.

Łukasz Kret jechał właśnie w 15. wyścigu na drugiej pozycji. Gdyby je dowiózł do mety, wciąż mógłby liczyć na awans. Tak samo jak Łukasz Sówka, który wygrał 13. bieg. Obaj wcześniej mieli na koncie po trzy punkty. Sówkę pech dopadł jednak wcześniej, już w pierwszym starcie. Rzeszowianin prowadził, ale po upadku Tobiasza Musielaka bieg został przerwany, a w powtórce Sówka, jadąc na ostatniej pozycji, zanotował niegroźny uślizg.

Zawody wygrał Adrian Cyfer ze Stali Gorzów przed Tobiaszem Musielakiem i Piotrem Pawlickim (obaj Fogo Unia Leszno).