Nicki Pedersen pojedzie z opaską na złamanej ręce [WIDEO]

Nicki Pedersen

Nicki Pedersen (Fot. Mieczysław Michalak)

Dwa tygodnie od złamania ręki Duńczyk Nicki Pedersen chce wrócić na tor. Zamierza ścigać się o punkty w kolejnym turnieju Grand Prix w Pradze. A że ręka nie jest jeszcze w pełni sprawna, skorzysta ze specjalnego usztywniacza.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Przypomnijmy, że wicemistrz świata i zawodnik PGE Marmy Rzeszów podczas ostatniego turnieju Grand Prix w Szwecji złamał lewą rękę w nadgarstku. Mimo tego pojechał jeszcze w dwóch biegach, zmagając się z ogromnym bólem.

Diagnozy po zawodach mówiły o czterech tygodniach przerwy, ale Duńczyk bardzo chciał wystąpić w kolejnym Grand Prix w Pradze, dlatego zdecydował się na inny rodzaj leczenia. Przerwa z czterech tygodni ma się skrócić do dwóch i w sobotę Pedersen chce się znów pojawić na torze.

Ręka wciąż jednak nie jest zaleczona do końca, dlatego też żużlowiec skorzystał z pomocy firmy Ortos Bandagister, która wyprodukowała dla niego specjalną usztywniającą opaskę. W niej Pedersen powalczy o kolejne punkty do klasyfikacji mistrzostw świata.



Zobacz także
  • Do Torunia z Pedersenem czy bez? Znamy awizowane składy
  • Żużlowcy PGE Marmy punktowali w lidze szwedzkiej
  • PGE Marma Rzeszów - Betard Sparta Wrocław 48:42 Joker Andersson. "The man of the match"